 |
|
On another love, another love
All my tears have been used up/ Podczas innej miłości, innej miłości
Wypłakałem wszystkie moje łzy
|
|
 |
|
I wanna cry and I wanna love
But all my tears have been used up/ Chcę płakać i pragnę kochać
Ale wypłakałem moje wszystkie łzy
|
|
 |
|
And I wanna kiss you, make you feel alright
I’m just so tired to share my nights/ I pragnę Cię pocałować, sprawić, abyś czuła się dobrze
Ale jestem zbyt zmęczony, by dzielić się nocami
|
|
 |
|
I wanna take you somewhere so you know I care
But it’s so cold and I don’t know where/ Chcę zabrać Cię gdzieś tak, abyś wiedziała, że mi zależy
Ale jest tak zimno i nie mam pojęcia, dokąd
|
|
 |
|
There is no sweeter innocence than our gentle sins/ Nie ma słodszej niewinności niż nasze delikatne grzechy
|
|
 |
|
I'll worship like a dog at the shrine of your lies/ Będę cię wielbił jak pies w świątyni Twoich kłamstw
|
|
 |
|
I was born sick, but I love it
Command me to be well. amen amen amen./ Urodziłem się chory, ale uwielbiam to
Rozkaż mi być zdrowym
|
|
 |
|
The only heaven I'll be sent to
Is when I'm alone with you/ Jedyne niebo do którego będę wysłany
To takie gdzie jestem sam z Tobą
|
|
 |
|
Niejedna kocha się nadal we mnie, płakała rzewnie
Gdy nie odpisałem, czekała wiernie, lecz nadaremnie
|
|
 |
|
przestań bywać
zacznij być
chciałabym móc
wyrzucić niepewność do kosza
chciałabym spać
a nie uwodzić bezsenność
chciałabym poczuć
a nie obojętnie unosić brwi
|
|
 |
|
I wiesz co? Ja dalej tu jestem i czekam na Ciebie. // pannikt
|
|
 |
|
Co mam powiedzieć? Kiedyś kochałam Cię całego. W pakiecie wszystkich zalet i wad.Teraz już chyba nie ma tego człowieka. Popatrz jak się zmieniłeś. Nie przyznawaj się przed wszystkimi, wiem, że boli, że sam w to nie wierzysz. Mimo to, musisz przyznać mi racje. Nie jesteś już tą samą osobę. Zgubiłeś gdzieś tą pogodę ducha, to emitowane światełko i ciepło,które zawsze sprawiało,że chciałam wracać. Stałeś się próżny, egoistyczny, patrzący na wszystkich z góry i deptający po ich uczuciach. Jesteś dokładnie tym kim nigdy nie chciałeś być i którymi zawsze gardziłeś. W Twojej obecności człowiek czuje się obco, bo choć znam tą twarz to nic nie jest znajome. Przykre, naprawdę przykre. Choć pewnie nie chcesz tego słyszeć, a i ja wolałabym tego nie mówić to kiedyś to wszystko się przeciwko Tobie obróci. To co zrobiłeś, wróci ze zdwojoną siłą, ale wokół Ciebie nie będzie już żadnego światełka, bo zdmuchnąłeś je swoim chłodem. Nie będzie nikogo kto okażę współczucie, mnie też już nie będzie./esperer
|
|
|
|