 |
|
nie pytaj;co tam u mnie - dłuższa refleksja
|
|
 |
|
wyjeżdżasz mi z radami znów, przestań się pruć, tata.. -sratatata, stek bzdur, miliard w rozumie, sto rad na minutę, zobacz jaki jest świat, mogę tym wytrzeć dupę, dałbyś mi szmal lub pomysł na biznes, to się bardziej przyda, niż powołania na biblię
|
|
 |
|
nasza wielkość miała iskrzyć, a wygasa, gdy tak teraz na nią patrzę, a Ty milczysz, czuję wilczy głód szukam słów, których nie znam, gdy raz poczujesz głód już nie potrafisz przestać, choć zawsze widzę Cię, ja nie czuję Cię znów, czekam na mały cud, który mógłby to przerwać
|
|
 |
|
nie ma mowy, nie ma słów, nie ma nas, nie ma emocji, czas muruje usta, oczy tracą blask, bez tego nie mam nic, bez tego nie ma mnie
|
|
 |
|
miałam do Ciebie słabość i kryzys w nowym związku, nowy gość- nowy problem:)
|
|
 |
|
toczę wojnę ze światem a jedyne czym się jaram to książkami i rapem
|
|
 |
|
tylko nie mów mi, że dało się inaczej, jak inaczej, skoro do Ciebie wciąż tracę zasięg?
|
|
 |
|
Może to czas najwyższy, by pogadać?
Jak długo? 3 lata nie potrzebowałem Cię,
milczałem, nie chcąc wracać,
bo takim jak ja się nie wybacza.
|
|
 |
|
dostałem tyle rad i słyszałem tyle obietnic, może jestem dobry na raz, może dwa potem skreślić
|
|
 |
|
i staje się tym kim, najbardziej nie chciałem być, stoi przy mnie tyle osób, a nie zna mnie prawie nikt
|
|
 |
|
nie wiem co mnie przeraża bardziej - Twoja łatwowierność czy moje kłamstwa?
|
|
|
|