 |
|
Mogę usiąść Ci na kolanach i skrupulatnie Ci się przyglądać - liczyć pieprzyki na ciele i spoglądać w nieskończoność w oczy. Utwierdzać się tylko w przekonaniu, że pragnę, abym to właśnie te oczy napotykała, gdy otworzę swoje niebieskie w sobotę rano, w poniedziałek czy wtorek: w każdy dzień tygodnia, każdego miesiąca, każdego roku, że z tymi czarnymi oczami chcę błądzić nocami po oświetlonych uliczkach, ale i gubić oddechy w naszym miękkim łóżku. Doświadczenie każe mi szukać jakiś oznak kłamstwa na twarzy drugiej osoby, ale wyginają się jedynie kąciki ust ku górze - to kpina losie: nie On, możesz iść dalej szukać nieszczęśliwca gdzie indziej. Mierzwę Ci dłonią włosy i nie spuszczając z Ciebie wzroku wyszeptuję jak bardzo Cię kocham. Kocham Cię, jak głupia. /happylove
|
|
 |
|
To, że los zetknął nas razem, nie znaczy jeszcze że miał rację.
|
|
 |
|
kiedyś napcham Ci do buzi tych głupich, czerwonych truskawek, a potem każę Ci je wyrzygać. zobaczysz jak ja się czułam, kiedy karmiłeś mnie szczęściem i kazałeś w jednym momencie całkowicie usunąć je z mojego wnętrza
|
|
 |
|
Kocha każdy milimetr mojego ciała i kazdy zakamarek duszy. Nierówne cycki,pieprzyki na plecach i zielone oczy,hedonizm,ogień w oczach,wrażliwość. Kocha patrzeć na mnie gdy śpię i bezpretensjonalnie ślinie poduszkę. Chodze po domu calkiem naga nucąc coś pod nosem i najpiękniejsze jest to,że oprócz pożądania w Jego oczach maluję się duma. Duma z posiadania mnie. To takie irracjonalne. Jak mozna czuc sie dumnym z posiadania kogoś kto wiecznie drwi,nie zmywa i zapomina o Twoich urodzinach. Jak mozna kochac tak mocno kogoś kto zniszczył Ci tak wiele i pozbawił wiary w lepsze jutro. Nie moge pojąć dlaczego wciąż przytula mnie tak,ze wszystko inne mogloby nie istniec,dlaczego pozwolil mi na to,zebym streściła w Nim caly swój swiat,dlaczego uczynil mnie szczęśliwą mimo całego bagażu jaki niosę na barkach? Nasza milosc nie zna granic,drwi z moralności i kipi niedosytem. Nie moglo byc piękniej. Dziekuje Ci. / nervella
|
|
 |
|
Najboleśniejsza jest miłość bez wzajemności, miłość, której nikt nam nie oddaje, miłość, która jest, ale tak naprawdę jej nie ma. Takie uczucie dopływa tylko do połowy i dalej już nie może, nie da rady. Bo coś odpycha, coś nie chce, coś nie akceptuje, coś jest obojętne, coś postawiło granicę, której miłość nie może przekroczyć. Dociera do pewnego momentu i staje, nie zmierza dalej, nie dociera do serca drugiej osoby, po prostu zatrzymuje się i tkwi na samym środku niewidzialnej nici, znajdującej się pomiędzy dwojgiem różnorodnych serc. Przepycha się i buntuje, na siłę wchodzi tam, gdzie nie powinna, aż w końcu przestaje, odpuszcza i każdego dnia powoli umiera. Brakuje jej miejsca i możliwości rozrostu, dopełnienia drugiego serca, które powinno przyjąć tę dawkę. Właśnie dlatego tak bardzo to boli, uwiera gdzieś w środku i nie chce ruszyć się w żadną stronę. Ta miłość zostaje zupełnie sama, nietknięta, nienaruszona, niekochana. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Mimo tylu kłótni. Mimo tylu sprzeczności. Mimo tylu niepotrzebnych słów. Mimo wszystko Ty jesteś nadal. Dziękuje.
|
|
 |
|
Bo widzisz , jeśli naprawdę kogoś kochasz , to nie zrezygnujesz z Niego nigdy . Rozumiesz mnie ? NIGDY . Choćby nie wiem co zrobił , gdzie był i z kim był . Zawsze wracasz , nieważne jakby Cię zranił . Czekasz i zastanawiasz się co teraz robi , gapisz się całymi dniami na telefon , oczekując że zadzwoni . Jeśli kogoś kochasz to o Niego walczysz . Bezwarunkowo . O Niego , o jego szczęście , o to żeby cieszył się każdym dniem , każdą chwilą . I nie poddajesz się - wiesz , że nie możesz się poddać , bo ta osoba jest wszystkim co masz na tym świecie , co Cię tu trzyma . Jest czymś więcej niż tlen , jest sensem każdego twojego dnia , każdych twoich wzlotów i upadków . A gdy upadasz , podnosisz się tylko i wyłącznie dla Niej . Tak , to właśnie jest miłość . . .
|
|
 |
|
♥ czasami zastanawiam się, co myślisz gdy na mnie patrzysz. ; *
|
|
 |
|
Popatrz, chodź tyle przez Ciebie przeszła, wciąż przy Tobie jest. Nie odeszła
|
|
 |
|
nie mów mi że przepraszasz. i nie mów też że jest Ci przykro, bo kiedy tak bezczelnie mnie raniłeś nie było ci przykro .
|
|
 |
|
Niektórzy stawali na głowie, żeby mnie uszczęśliwić i im sie nie udawło. Ty wystarczy, że na mnie spojrzysz i już jestem najszczęśliwsza na świecie.
|
|
 |
|
Gdybyś wiedział, że już mnie nigdy nie zobaczysz, co byś mi powiedział na pożegnanie?
|
|
|
|