 |
|
[cz.2]uśmiechnęłam się,ale w głębi serca byłam zła - czasami za bardzo wchodził w rolę opiekuna. "nie możesz mnie ograniczać,Mateusz"-spokojnie powiedziałam.wstał,odłożył kubek na blat,i wyszedł wkurzony,zostawiając mnie samą w kuchni.za chwilę wrócił,ubierając kurtkę,i patrząc się na mnie. "będę Cię ograniczać,jeśli dzięki temu masz być bezpieczna.jesteś najbliższą mi na świecie osobą,i nie pozwolę Cię skrzywdzić jakiemuś kutasowi z bronxu,nawet jeśli miałbym przylatywać tu co dwa tygodnie.zapamiętaj to sobie" - powiedział,wychodząc z mieszkania i zostawiając mnie z wybauszonymi oczami i świadomością, że przecież właśnie tą ogromną troskę tak bardzo w Nim kocham. || kissmyshoes
|
|
 |
|
"kontaktujesz się z Damianem?"-rzucił,jako jedne z pierwszych pytań po przylocie."nie"-skrzywiłam się.kwinął głową na znak,że usłyszał odpowiedź.szłam,zastanawiając się czemu o to zapytał.w końcu ciekawość wygrała."czemu pytasz?"-zapytałam.uśmiechnął się, przytulająć mnie do siebie."jestem ciekaw,czy wiesz co u Niego"-odpowiedział.miałam świadomość,że On doskonale wie jak tam z Damianem."a co,ma jakieś kłopoty?"-zapytałam."a gdyby miał,to co?"-odpowiedział pytaniem,na pytanie.zamilkłam,oglądając zabudowania na wall street."pomogłabyś mu?"-powiedział,zatrzymując się. od razu odpowiedziałam:"oczywiście,że tak.a ma?".uśmiechnął się."wiedziałem.widzisz,w tym tkwi całe Twoje piękno"-powiedział.spojrzałam na Niego oczekując wyjaśnień."nawet gdy ktoś Cię skrzywdzi,a był Ci bliski,nie zostawiasz Go i to jest cudowne,to daje tą stuprocentową pewność,że jesteś właściwą osobą,i najlepszą przyjaciółką"-powiedział, mocno mnie ściskając,i kierując się w kierunku budki z hot dogami.||kissmyshoes
|
|
 |
|
był tak bardzo silny, a ja byłam Jego pierwszą słabością. byłam kimś, dla kogo łamał każdą granicę, i dla kogo od nowa nauczył się kochać. byłam pierwszą z tych, którym przyniósł bukiet róż, i którym przyrządził kolację. byłam tą, która nauczyła Go mówienia szczerze, wyrażania każdej emocji. byłam pierwszą kobietą, dla której się zmienił, i zdjął maskę skurwiela bez uczuć. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Wiele w życiu widziałem i doszedłem do wniosku, że my wkładamy zbyt dużo serca w zabawę nazywaną miłością. | B.Prus
|
|
 |
|
Wielkie romanse zawsze zaczynają się niewinnie. Niewinność jest ulubionym smakiem pożądania.
|
|
 |
|
Nie ma znaczenia wygląd, już nie dzisiaj. Choć znam na pamięć Twoje
niebiańsko błękitne oczy, długie rzęsy i naturalnej wielkości usta.
Wiem, w jaki sposób chodzisz i jak pracują Twoje mięśnie, gdy dźwigasz
coś ciężkiego. Wiem o Tobie tak wiele, że mogłabym napisać o Tobie
cykl dłuższy od Sagi Zmierzchu, Harry'ego Pottera i Władcy
Pierścieni razem wziętych. Ale nie wygląd jest ważny. Ważne jest to,
co nosisz w sercu.
|
|
 |
|
Nie wszystko złoto, co się świeci i nie każdy skarb musi być złoty,
by nazywać go drogim.
|
|
 |
|
nigdy nie polemizuj z idiotą , najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu ,
a potem pokona doświadczeniem
|
|
 |
|
Byłam , jestem , będę , co chcę to zdobędę .
|
|
 |
|
Przyjaźń pomijam, miłość to chłam, przeliczana na ilość ran, ran,
które zadam i ran, które mam.
|
|
 |
|
Widzę, że świat już prawie runął, i co ? i mam kurwa dobry humor.
|
|
 |
|
Nigdy nie dziel się szczęściem. Nie mów skąd je masz i co sprawiło, że się uśmiechasz. Ludzie to egoiści i będą chcieli Ci to odebrać, pamiętaj .
|
|
|
|