 |
wczoraj dzwoniłeś do mnie więcej razy niż kiedykolwiek. dziś zadzwoniłeś tylko raz i rozpierdzieliłeś moje życie, naprawdę.
|
|
 |
każda rzecz, którą robiłeś powodowała na mojej twarzy uśmiech, kotku.
|
|
 |
ty nawet nie dostrzegasz tego, w jaki sposób mnie ranisz. prawda?
|
|
 |
jesteś złodziejem uczuć. najpierw dajesz mi do zrozumienia, że mnie kochasz... a potem odchodzisz.
|
|
 |
działasz na mnie jak narkotyk, skarbie.
|
|
 |
najbardziej zastanawia mnie to, z czym ONA była lepsza ode mnie?!
|
|
 |
i to była przyjaźń? proszę Cię. każdy mój sekret powiedziany do Ciebie, znała cała szkoła. I jak mam Tobie teraz zaufać?
|
|
 |
i nawet nie mam zamiaru zniżać się do Twojego poziomu, bo choć nie jesteśmy razem to mam do Ciebie jakieś poszanowanie.
|
|
 |
wiesz co? teraz to za chuj nie obchodzi mnie co o mnie myślisz. odszedłeś, trudno...
|
|
 |
i takie dwa słowa, mogą rozpieprzyć komuś calutkie życie.
|
|
 |
olałeś, zostawiłeś i porzuciłeś. widocznie 3 lata związku ze mną nic dla ciebie nie znaczy.
|
|
 |
pamiętasz? każdego wieczoru leżąc na trawie mówiłeś mi jak bardzo mnie kochasz...
|
|
|
|