 |
|
Tak mi się bez Ciebie nudzi . Tak mi się nic nie podoba.
|
|
 |
|
Wiele osób mówi i zarzeka się, że miłość na odległość nie istnieje, że gdy ludzi dzielą setki kilometrów nie może istnieć między nimi prawdziwe uczucie i wszystko się szybko rozpadnie. Nie jest tak. Podstawowym błędem tego stwierdzenia jest brak wiary w siebie i chęci spróbowania czegoś nowego. Można kogoś widzieć rzadko ale tęsknota umacnia tylko uczucie, które jest między dwójką ludzi. Pocałunki będą smakować lepiej, a zwykłe przytulenie będzie cenniejsze od samego seksu. Pożegnania są ciężkie do zrealizowania ale pozwalają zaufać drugiej osobie. Im człowiek jest starszy tym ma więcej możliwości, jest mu łatwiej przetrwać pewien okres czasu by potem realizować swoje kolejne plany. Jak myślicie.. dlaczego Małolaci są szczęśliwi nawet w związku z osobą, oddaloną o setki kilometrów? Oni chcą wierzyć, że to im wyjdzie - często tak jest. Kiedy dorastają, każde z tych "wspomnień" powoduje uśmiech na ich twarzach. Potrafią kochać bardziej niż dorośli. | niby_inny
|
|
 |
|
W chwilach kiedy nie mogę cię zobaczyć czuję, że życie ucieka ze mnie. W chwilach kiedy nie mogę wtulić się w twoje ramiona czuję wewnętrzny niepokój. W chwilach kiedy nie mogę spojrzeć na twój uśmiech, na moich ustach widnieje tylko smutek. W chwilach kiedy nie patrzę w twoje oczy w moich widać łzy. W chwilach kiedy jesteś tak daleko nie czuję się bezpiecznie. W chwilach kiedy śpi sama czuję chłód, który paraliżuje mnie doszczętnie. W chwilach kiedy nie mam z tobą kontaktu nie umiem racjonalnie myśleć.... W chwili kiedy jesteś ze mną jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Jesteś moim narkotykiem, osobistym, należącym tylko do mnie.
|
|
 |
|
Nie słucham krytyk, wgl nie słucham opinii na mój temat. Nie obchodzą mnie, jestem jaka jestem, jestem jak być powinnam. To że lubię czasami posiedzieć sama w domu, posłuchać swojego serca, posłuchać smutnych piosenek, To moja sprawa nie powinniście się wtrącać w moje życie. Wy nie zajdziecie mi pracy, nie dacie dachu pod głową. Nie dacie mi NIC! Wy jedynie możecie dać mi opinię na mój temat, a tego nie potrzebuję.! Ja mam swoje życie, wy swoje , więc każdy zajmie się własnym
|
|
 |
|
Róże na górze .Fiołki na dole.
Mi sie tak nie chce , że ja pierdole.
|
|
 |
|
Tato. W naszym życiu przyszedł taki moment, że oddaliliśmy się od siebie. Zawdzięczam Tobie wiele jak i Matuli. To Ty zabierałeś mnie na pierwsze mecze i treningi. Od Małego wpajałeś mi zasady, których przestrzegam nadal żyjąc na tym osiedlu. Już nie rozmawiamy codziennie. Uświadamiasz sobie, że poszedłem w Twoje ślady - nie jesteś tym zachwycony. Tłumaczysz mi, że już czas zacząć żyć normalnie bym nie robił tych błędów co robiłeś sam - nie potrafię. Pytasz o Paulinę, chce to przemilczeć. Jestem tego pewny, doskonale o tym wiem, że mogę o każdej porze dnia i nocy stanąć w drzwiach sypialni mówiąc, że Cie potrzebuje, a Ty wstaniesz nic nie mówiąc i staniesz ramie w ramię ze mną do walki. Pamiętasz moje pierwsze kroki, ja pamiętam jak wracałeś do domu cały we krwi. Tłumaczyłeś mi zawsze matematykę na kibicowskich przykładach bym ją w końcu zrozumiał. Byłeś przy mnie i będziesz trwał do końca swoich dni - jestem tego dziś pewny. Przepraszam Ojcze za to ile razy Cie zawiodłem. | niby_inny
|
|
 |
|
Odebrać telefon i usłyszeć głos siostry kiedy mówi - Kocham Cie, Dawiś. - to bezcenne. ♥ | niby_inny
|
|
 |
|
Mijam się z ziomkiem na ulicy. Ręka w rękę, nie ma piątki, żadnego siema. On mi hajs, ja mu towar, a później mijamy się bez słowa, niczym obcy sobie ludzie. | niby_inny
|
|
 |
|
Każdego ranka po przebudzeniu witamy się delikatnym 'puk puk.'
|
|
 |
|
Tak, coraz mocniej czujemy to życie, kiedy po przyłożeniu ręki wita się, albo jak na złość przestaje kopać.
|
|
 |
|
Kolejny Brat musi opuścić kraj ojczysty i wyjechać jak najdalej się da. W jego oczach łzy. Trzyma na rękach swojego Małego Synka, ukochana jego stoi obok - nie powstrzymuje łez. Spakował najpotrzebniejsze rzeczy i wychodzi z mieszkania całując ją delikatnie w czoło - obiecuje, że jeszcze się zobaczą, że niebawem się odezwie i wszystko się ułoży. Zostawia Ją samą, zapłakaną z Synkiem na rękach. Zamykają się za nim drzwi, spogląda w okno i widzi jak odjeżdża. Zaciska mocniej ręce na kierownicy już nawet rap go nie uspokaja, z głośników słychać głos Dudka - czuje się jakby rapował dziś o Nim, o sytuacji w której właśnie się znajduje. Patrzy w boczne lusterko, widzi miasto które oddala się coraz bardziej. Rozgląda się, zatrzymuje samochód. Piszę sms'a swojej ukochanej wyznaje jej jeszcze raz miłość i łamie kartę. Pusty już telefon ląduje na tyłach samochodu - rusza. Mijając granice Polski nie czuje się wcale wolny. | niby_inny
|
|
 |
|
Bóg wybacza - My nigdy. | niby_inny
|
|
|
|