 |
|
Oddałem Ci wszystko co jeszcze w sobie miałem cennego, nie zepsutego - oddałem Ci własne serce. Nie doceniasz tego. | niby_inny
|
|
 |
|
Pamiętam swój pierwszy poważniejszy mecz wyjazdowy już w innym towarzystwie. Duma, która rozpierdalała mnie od środka kiedy mogłem iść równo z najlepszymi fighterami w stronę stadionu między czasie krojąc różne barwy innych klubów. Tamtego dnia doskierwał mi także strach, że sobie nie poradzę, że za szybko zdecydowałem się na tak poważny krok, w oczach najbliższych widziałem to samo. Zdzieranie głosu na trybunach, nie ważne było to jak się potem mówiło. Tamta wygrana naszej drużyny i hardcorowy powrót do domu. Tamtego dnia całe osiedle słyszało jak wracaliśmy, głośne okrzyki ku wygranej, szale w górze kiedy każdy z okien się wychylał by zobaczyć co się dzieje. Nikt nas nie uciszał i nie zwracał nam uwagi. Resztkami sił dochodziliśmy do własnych mieszkań, każdemu marzył się tylko długi i spokojny sen. Nim skończyła się pierwsza połowa już pojawiały się tematy co z następnym wyjazdem. Starsi nie protestowali, po walce chcieli nas zabierać ze sobą częściej na wyjazdy. | niby_inny
|
|
 |
|
Ty to Ja , Ja to Ty . Pomimo wszystko .
|
|
 |
|
Odliczam każdą minutę . Godzine . Każdy dzień . Do momentu , aż zobaczę Twe błękitne oczy i wtulę się w Twoje ramiona jak jeszcze nigdy wcześniej .
|
|
 |
|
W szarej codzienności, szumie wiatru niosącego złość i nienawiść, pojawia się Ona - maleńka iskierka dobra, która rozjaśnia każdy dzień.
|
|
 |
|
nie jestem Bogiem, ale wiem na co mnie stać.
|
|
 |
|
podobno każdy z nas ma tyle wad, ile zalet, ale bywa tak, że dla mnie nawet nie masz ich wcale.
|
|
 |
|
wytykasz mi błędy ,tylko na tyle stać Cię? żyjąc cudzym życiem w końcu zabijasz własne.
|
|
 |
|
popatrz to anioł z diabłem mówią mi co lepsze, tylko szkoda, że to zawsze diabeł głośniej szepcze.
|
|
 |
|
nie wiem co z nami będzie, ale wiem jedno przy niej inne gwiazdy bledną.
|
|
 |
|
bo najważniejsze to co nosisz pod skórą.
|
|
 |
|
i choć nie raz los kazał nam w przepaść skakać my nauczyliśmy się latać.
|
|
|
|