 |
Usłyszałam, że wciąż mnie kocha i tęskni. Po tych wszystkich miesiącach katowania się. Tak często o tym myślałam, tak pragnęłam usłyszeć to z jego ust. Myślałam jak to będzie, jak będę szczęśliwa i jak bardzo wtedy się wszystko zmieni. No i stało się, doczekałam tego. I co? Co poczułam? Co sie wydarzyło? Nic. Świat nie zawirował, kolana nie zatrzęsły, a serce nie przyspieszyło. Nie poczułam nic, prócz opuszczajacego mnie napięcia. Jakby cała ta presja którą tworzyłam w głowie i potrzeba usłyszenia tego uleciała. Nic sie nie stalo. I zrozumiałam. Dotarło, że wszystko sie skończyło. Że go kocham, ale nie jestem w nim zakochana, że chyba tylko musiałam usłyszeć to i mieć pewność że on przez ten czas tez sie męczył. Teraz gdy wiem, nie potrzebuje i nie oczekuje od niego nic. Mogę zamknąć drzwi i nakleić kartkę ,,skończone". Jestem wolna. I czuję się z tym cudownie. /bm
|
|
 |
Nie lubię kiedy ktoś wchodzi z ubłoconymi poglądami w moje życie. To nie jest czas na zmywanie po kimś brudu z podłogi i ścian mojego umysłu. Więc jeśli ktoś nie zdejmuje obuwia na wycieraczce to lepiej żeby nie pakował się na salony. /bm
|
|
 |
Dlaczego nikt nie napisał instrukcji do życia? Czym życie różni się od pralki? ..
|
|
 |
"Kiedy wiem, kiedy nie, kiedy mam, kiedy chcę, kiedy nie chcę i tak szukam Cię..." ..
|
|
 |
"W hałasie świata, w biegu bez tchu,
w maszyn oddechu, tam szukam Cię..." ..
|
|
 |
Są ludzie, którzy nie odwrócą się od Ciebie po wejściu nawet w największe szambo..
|
|
 |
Człowiek jest jak niedokończona układanka. Kiedy znajdziesz to, czego mu brak, wtedy odda Ci wszystko..
|
|
 |
To niedoskonałości nadają czemuś prawdziwą wartość..
|
|
 |
"Świat uśmierca, nie mam wątpliwości bo
złamane serca zrastają się tu dłużej niż kości..." ..
|
|
 |
Przetrwam. Nowa praca, nowe miasto, nowe otoczenie, nowi ludzie, projekty, sesja. Przede mną dwa miesiące, które chciałabym przeżyć w dwa tygodnie, optymalne dwa tygodnie. Te dwa tygodnie, które miały być najdłuższym okresem rozłąki. Dwa tygodnie niewyobrażalnej tęsknoty za bliskością drugiej osoby. Dwa tygodnie wyczerpujących rozmów, mieszających puzzle w głowie. Dwa tygodnie, dłużące się co najmniej dwukrotnie od pół roku. Ale skoro "na zawsze" trwa dwa miesiące, to dlaczego dwa miesiące nie mogą trwać dwóch tygodni? ..
|
|
|
|