 |
|
Mogę czekać, przecież jesteś.
|
|
 |
|
Działał jak psychiczna ściana, trzymając wszystko na dystans.
|
|
 |
|
Ich znajomość,jeśli tak można to było nazwać,zakończyła się.Od początku stanowiła coś dziwnego.Zrodziła się z wielkiej tragedii i pomimo wzajemnej szczerości i głębokich uczuć nie mogła się utrzymać jako zbyt krucha.Po prostu byli dwojgiem ludzi potrzebujących czegoś,czego nie mogli znaleźć u siebie nawzajem.
|
|
 |
|
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuję Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
|
|
 |
|
Coraz częściej przekonuję się, że najszczęśliwsze życie prowadzę, gdy na nikim mi nie zależy.
|
|
 |
|
Wyciągam dłoń oczekując pomocy, ale niekiedy nikt jej nie zauważa.
Nie jestem w stanie wyciągnąć jej dalej.
|
|
 |
|
Nikt nie docenia tego, jak skutecznie powstrzymuję się od bycia rozszalałym psychopatą.
|
|
 |
|
Bardzo Cię kocham, ale nigdy nie będę jedną z tych kobiet, które tylko ładnie wyglądają uwieszone na ramieniu męża, albo stoją w kuchni przy zlewie.. Życie człowieka musi coś znaczyć. Więcej niż gotowanie, sprzątanie i dzieci. W życiu musi być coś więcej. Nie umrę zmywając filiżanki.
|
|
 |
|
idę umierać na niewyjaśnione przyczyny własnych błędów.
|
|
 |
|
Zgubiłeś długopis = brak długopisu.
Brak długopisu = brak notatek.
Brak notatek = brak nauki.
Brak nauki = oblanie.
Oblanie = brak dyplomu.
Brak dyplomu = brak pracy.
Brak pracy = brak pieniędzy.
Brak pieniędzy = brak jedzenia.
Brak jedzenia = robisz się kościsty.
Robisz się kościsty= robisz się brzydki.
Brzydki = brak miłości.
Brak miłości = brak małżeństwa.
Brak małżeństwa = brak dzieci.
Brak dzieci = samotność.
Samotność = depresja.
Depresja = choroba.
Choroba = śmierć.
LEKCJA: nie zgub długopisu, bo zginiesz.
|
|
 |
|
Jeszcze długo będę odwracać głowę na dźwięk Twojego imienia, jeszcze długo wśród tłumu będę szukać Twojego cienia...
|
|
 |
|
Nie chodzę w markowych ciuchach. Nie spędzam dwóch godzin przed lustrem i nie zapierdalam w dwumetrowych obcasach. I to Cię boli. Bo ja nawet w ubraniu ze szmateksu, bez makijażu i w schodzonych już trampkach jestem lepsza od niej./m
|
|
|
|