 |
|
W takie wieczory jak te często biorę kartkę, długopis, zakładam słuchawki i siedzę na balkonie. Świat jest koloru granatu, wszystko się kręci jak karuzela, a my jesteśmy znudzonymi dziećmi na niej. Dziurawy Księżyc świeci jasno po cichu opowiadając o swojej miłości do Słońca, które jest dla Niego wredne i rani Go drążąc w nim kolejne dziury. Ale mimo to kocha Je ogromnością kosmosu. Choć często przychodzi mu płakać gwiazdami nie poddaje się i raz na kilkanaście lat są razem przez chwilę tworząc Zaćmienie Słońca. Chciałbym ujrzeć kiedyś to i poczuć ich wspólną miłość. Gwiazdy wtedy świecą jaśniej i są słodkie jak maliny. I wiesz kochanie. Kocham Cię tak jak Księżyc kocha Słońce. Pomimo wszystko, zawsze będę kochał. I zawsze będę. Choćbym miał na Ciebie czekać lata świetlne.
|
|
 |
|
ja w Boga chuj wbijam, bo się przestał o mnie martwić
|
|
 |
|
bo nie poznaliśmy się po to, by o sobie zapominać
|
|
 |
|
"Chcesz mnie wypróbować, chcesz to weź mnie za rękę,
ale wiedz, że za siebie nie ręczę, pewnie serce pęknie Ci prędzej"
|
|
 |
|
"Poznaje smak życia i jest raczej gorzko"
|
|
 |
|
To ja, zwykły szary człowiek, który w świecie wartości jakoś radzi sobie i nie potrzebuje wiele żeby szczęściem tryskać, to jest przyjaźń, miłość, zdrowie, pełna miska.
|
|
 |
|
jak nie ty, to kto ma mieć w sercu dobro? za bliskich, rodzinę, za słowo i wolność
|
|
 |
|
"To do wszystkich którzy okradali swoje matki, przypomnij sobie kto kupował Ci zabawki, kto Cię karmił, kto Ci życie dał"
|
|
 |
|
"szacunek budzi nie to co przyjmujesz a czego odmawiasz"
|
|
 |
|
"Nie trzeba być większym żeby wygrać, wygrywali mali. Nie trzeba siać strachu, by Cię szanowali. Głupi zrobią wszystko żeby wszyscy się ich bali.To nie szacunek, to paraliż"
|
|
 |
|
" Jeden moment taki,dla którego żyję, To ujrzeć swoje dzieci,mieć dom i rodzinę. Błagam Boga o to by z fartem już do końca, Iść razem z tym co najbardziej kocham. "
|
|
 |
|
4. zawartej w tym obięciu Ciebie. I proszę kochaj mnie. Nie zsyłaj mnie na bezwiedne dni złożone z umierania za Tobą. Nie chcę siedzieć w nocy i roztrzaskiwać po raz kolejny siebie myślami co by było gdybyśmy byli teraz razem. Jestem jak szkło. Ile razy można je skleić? Wpisałaś w moją skórę swój zapach i delikatny oddech. Stałaś się kolejną półkulą mojego mózgu, większą niż tamte dwie przez co nie potrafię myśleć racjonalnie i choć na chwilę zapomnieć o Tobie. Stworzyłem wszystko w sobie na fundamencie Twojego serca. Chcę Ci dać Barcelone, kwiaty, trochę zioła i wódki, pełno pocałunków, upojnych nocy i szczęścia. A Ty tylko bądź i jedz ze mną śniadania, gryz moją warge, trzymaj mnie za rękę, dotykaj mnie, brudz mnie sobą i WALCZ. Walcz ze mną o każdą cząstkę naszego uczucia, którą chcę rozbić grawitacja.
|
|
|
|