 |
|
Drugi raz z rzędu, a łzy płynęły tak samo jak za pierwszym razem. Stan emocjonalny jest nie do opisania. Dobra noc, dobry moment do roważań nad wszystkim. Może nadszedł ten czas, abym się wkońcu zastanowiła co będzie dalej. Co stanie się za jakiś czas jeżeli ciągle będę taka uparta? Sama nie wiem, ale przez ostatnie dni myślę ciągle wieczorem o pewnych momentach, które już się wydarzyły i które jeszcze przede mna. Nigdy nie myślałam, że mogę być aż tak niezdecydowana. To przez ten strach, który ogarnia mnie od dłuższego czasu. Moze warto się wyłamać z tej niepewności ? Może to będzie coś z czego będę się w przyszłości śmiala, że bałam się po raz kolejny zufać ? Może nie będę żałować tego, że się odważyłam? Może...
|
|
 |
|
Drugi raz z rzędu, a łzy płynęły tak samo jak za pierwszym razem. Stan emocjonalny jest nie do opisania. Dobra noc, dobry moment do roważań nad wszystkim. Może nadszedł ten czas, abym się wkońcu zastanowiła co będzie dalej. Co stanie się za jakiś czas jeżeli ciągle będę taka uparta? Sama nie wiem, ale przez ostatnie dni myślę ciągle wieczorem o pewnych momentach, które już się wydarzyły i które jeszcze przede mna. Nigdy nie myślałam, że mogę być aż tak niezdecydowana. To przez ten strach, który ogarnia mnie od dłuższego czasu. Moze warto się wyłamać z tej niepewności ? Może to będzie coś z czego będę się w przyszłości śmiala, że bałam się po raz kolejny zufać ? Może nie będę żałować tego, że się odważyłam? Może...
|
|
 |
|
Gdzieś w centrum miasta, które tkwi w każdym z nas, leży cmentarz starych miłości.
|
|
 |
|
'Ulica była brudna, chodnik nieco zimny. A ona była zbyt smutna, by zwracać uwagę gdzie płacze . . . '
|
|
 |
|
-Co masz w tej butelce? -Eliksir szczęścia. -A mówiąc po Polsku? -Sok wiśniowy z wódką.
|
|
 |
|
Nie ma. Słyszysz, jak mrocznie to brzmi? Nie ma mnie we mnie, poza mną i obok. Nie drżę, nie oddycham, serca nie znam, nie dotykam niczego, nie dotyka mnie nic. Światło zgasło, gęsia skórka zjadła ciało. Zimno.
|
|
 |
|
Czemu tak jest, że nie możemy nieraz ukryć łez?
|
|
 |
|
W gęstwinie słów, gestów, spojrzeń najtrudniej odnaleźć te, które są potrzebne.
|
|
 |
|
Szczęście nigdy nie daje; ono tylko pożycza.
|
|
 |
|
Z uniesień zostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.
|
|
 |
|
Czułam zbliżającą się falę wspomnień. zmagazynowałam już wystarczającą ilość łez i bólu, by przetrwać dzisiejszą noc.
|
|
 |
|
O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbuj zdefiniować kształt gruszki.
|
|
|
|