 |
|
Potrzebny mi lek, choć kropla porządku w morzu chaosu, który już mnie męczy. /Zeus
|
|
 |
|
Chcesz umrzeć? To możesz zawsze, ale jaki to ma sens skoro, pewnego dnia to Cię i tak dopadnie, to jest poza twoją kontrolą. /Zeus
|
|
 |
|
Niewiele osiągniesz w sekundę, w tyle gasną Ci, co sprzedają skórę, przestań się dziwić, że masz ciągle pod górkę, skoro się pchasz na samą górę. /Zeus
|
|
 |
|
Rano patrzę na swoją twarz w lustrze mówię sobie sam „masz dar", skup się, weź się w garść i każdego dnia pracuj na ten plon, który zbierzesz pojutrze. /Zeus
|
|
 |
|
Za wiele przepychanek bez sensu, tylko się szarpię w miejscu, zamiast wykorzystać szansę, złapać tę falę i biec w przód. /Zeus
|
|
 |
|
Moja chmura jak planeta K-PAX, ja jak Kevin Spacey, zapraszam Cię do miejsca gdzie się wszystko zmieści, po prostu weźmy co tylko chcemy i przenieśmy się do miejsca nie z tej ziemi. /Pezet
|
|
 |
|
Część przestrzeni aranżuję pod jazdę na desce i z ziomkami tam buduję nasz wirtualny skatepark, przeprowadzam się na chmurę, a w tej chmurze mam świat, który idealnie mi pasuje więc tam mieszkam. /Pezet
|
|
 |
|
Mam tam całkiem nowe miejsca i całkiem nową przestrzeń, sam decyduje co tam jest i z kim tam jestem. /Pezet
|
|
 |
|
Jak dym ze skręta unosi się i kłębi mój wielki dom, w wielkiej chmurze, wolny i pewny, wyobraź sobie niezależny świat niepodległych prawd, gdzie wszystko tworzysz sam. /Pezet
|
|
 |
|
Czuję się tam bezpieczny, jak chcesz to wejdźmy tam razem, mam tam dużo miejsca, przestrzeń dla marzeń, miejsce dla szczęścia. /Pezet
|
|
 |
|
Odpycha nas w nas nawzajem to samo, co nas przyciągało i to było za mało. /Pezet
|
|
|
|