 |
|
długo na potknięcie czekać nie trzeba .
|
|
 |
|
- A jeśli nie wróci?
- Wtedy będzie jak dziś, wczoraj i miesiąc temu. Nic się nie zmieni.
|
|
 |
|
chciałabym ci wierzyć . .
|
|
 |
|
z początku tylko wargi reagowały na Jego osobę układając się niewinnie w uśmiech. którejś nocy podstępnie namówiły do współpracy dłonie, które już następnego dnia dały mi do zrozumienia, że chcą stykać się z Jego rękoma. wpuściwszy do środka stado nieogarniętych motyli, doszedł do nich żołądek. rozum? poddał się. zwyczajnie: wyjął spod łóżka walizkę, spakował się i wyszedł, zostawiając mnie na pastwę całej reszcie. serce siedziało w kącie właściwie do samego końca. dopiero, kiedy znalazł się na tyle blisko, że mój tlen mieszał się z Jego perfumami, nie wytrzymało. wyrywające się z lewej komory nagłe 'zaryzykuj', gdy rodziła się we mnie setka wątpliwości. już nie istniałam - przejął nade mną kontrolę. marionetka dopasowująca się do bicia Jego serca.
|
|
 |
|
czy zawsze 'coś' musi być kosztem 'czegoś' ?
|
|
 |
|
nie musisz walczyć o serce dziewczyny. wystarczy, że o nie poprosisz.
|
|
 |
|
uwielbiam, jak doszukuje się na poszczególnych częściach mojego ciała łaskotek, a nie odnajdując ich zrezygnowany rzuca, że to nie fair. jak udaje obrażonego, a mimo wszystko wciąż trzyma mnie za rękę. jak patrzy na mnie kątem oka, nieznacznie się przybliżając i oznajmia, iż całus w formie przeprosin byłby idealny.
|
|
 |
|
powiedz po co to wszystko było ? wszystkie spotkania , pocałunki, przytulenia ! , powiedz po co ?
tylko tyle od Ciebie chce wiedzieć ! //
|
|
 |
|
Uśmiecham się do ekranu monitora tylko dlatego, że w końcu normalnie ze sobą rozmawiamy. | fuckyouwhore
|
|
|
|