 |
|
Mówił, że by za Nią umarł, kurwa nigdy nie widziałem, żeby ktoś się tak rozumiał. Wpadł z Nią, pił, znał umiar, ona miała czuć się dobrze, on miał czuwać. Coś pękło, kiedy przyszła codzienność i wiesz co? Zaczęli żyć na odpierdol.
|
|
 |
|
Spotykacie się. Gadacie o wszystkim. Lubisz, gdy jest blisko. Coraz częściej przyłapujesz się na patrzeniu w Jego oczy. Kiedy ktoś pyta co Was łączy, zarówno Ty, jak i On, odpowiadacie, że jesteście kumplami. Może nawet przyjaciółmi. Jest miło, dopóki nie uświadomisz sobie jednego. Wpadłaś. Pokochałaś Go.
|
|
 |
|
nie mam nic w oczach,tylko tęsknotę opierającą się na bólu.
|
|
 |
|
''ostatni liść opadł,ostatni listopad,
ostatki sił i ten list do was.''
|
|
 |
|
''wciąż lecę w dół,to straszne jak ból a silniejsze niż instynkt.''
|
|
 |
|
''związane dłonie i te listy do mnie,wydrapane w betonie jak blizny.''
|
|
 |
|
''moje myśli wieją chłodem.''
|
|
 |
|
''naćpałem się wczoraj,dzisiaj znów będę żałował.''
|
|
 |
|
oby ona dała ci tyle szczęścia,ile ja nie zdążyłam.
|
|
 |
|
bez Ciebie dzień nie jest bezpieczny.
|
|
|
|