 |
|
i miałam ochotę krzyczeć, wiesz? że nie masz mnie tak po prostu minąć, zostawić, że masz wrócić i mnie przytulić, bo bez Ciebie umieram, co dnia na nowo, z tęsknoty i uwierz, że chciałam za Tobą wtedy biec, ale nie pozwoliły mi na to moje trzęsące nogi i resztki rozumu. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
i w tamtym momencie jedyne co widziałam to Jego oczy, zmęczone, podkrążone, skacowane i zjarane oczy, które po prostu uwielbiam. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Bałam się, że mnie zrani, zostawi, potraktuje jak inne dziewczyny. I jakiś strach nadal jest. Ale to osoby którym najbardziej ufałam mnie zawiodły, moi przyjaciele, po prostu mnie zostawili. A on nadal jest i mam nadzieję, że już zostanie na zawsze, bo już nie wyobrażam sobie życia bez niego .
|
|
 |
|
O kim myślisz wciągając dym w płuca lub sięgając po kolejny kieliszek? O kim myślisz tuż przed snem lub zaraz po przebudzeniu?
|
|
 |
|
Nigdy nie dowiesz się, jak bardzo starałam się uśmiechać, kiedy czułam jak w środku rozpadam się na kawałki.
|
|
 |
|
Bo wiesz ja się zmieniłam i teraz w sumie to gówno mnie obchodzisz.
|
|
 |
|
Może i dała bym sobie radę z tym wszystkim ale zostawiłam tam skrawek mojego serca, który rani mnie jak morderca.
|
|
 |
|
Popatrz, tak właśnie niezdarnie przeminął nam rok.
|
|
 |
|
Wiem co to miłość i widziałem jak upada.
|
|
 |
|
Nigdy nie zapomnę dotyku Twoich ust na mojej szyi.
|
|
 |
|
Nie udawaj, że nie stało się nic skoro stało się tak wiele.
|
|
 |
|
Stanęła na swojej ulicy. Pierwsze, wyczekiwane promienie słoneczne otuliły jej twarz. Chciała już tylko tak stać i pod zamkniętymi powiekami przywoływać obrazy z przeszłości.
|
|
|
|