 |
|
nic nie mówię, z boku stoję, myślę o czymś. szczerze? że masz piękny uśmiech i piękne oczy.
|
|
 |
|
-On Cię kocha.
- On kocha każdą. /?
|
|
 |
|
biegnę dać sobie radę. bez Ciebie. po drodze upadam, zahaczając obcasem o krawężnik. ale za każdym razem podnoszę się, prymitywnie otrzepując moją sukienkę. przecież leżenie plackiem na chodniku jest równie owocne co miłość względem Ciebie. równie korzystne.
|
|
 |
|
mówią o sobie prawdę, w rozmowie przy procentach, gdybyś wiedział o kim mówię to opadła by ci szczęka
|
|
 |
|
fałszywa skromność, najgorsza cecha, często po paru latach wychodzi gówno z człowieka
|
|
 |
|
się porobiło, już nie dzielimy razem ławki, choć kiedyś byliśmy, jak szlugi z jednej paczki
|
|
 |
|
kiedy przybijam pięć, bądź pewien że to nie fałsz. z niektórymi nie gadam, choć czasem bym chciał =]
|
|
 |
|
pamiętam każdy dzień i każdy motyw, każdy problem i wszystkie kłopoty. wszystkie upadki i wszystkie wzloty i nigdy nie zapomnę o tym
|
|
 |
|
kiedy doceniasz wspomnienia zmienia się twój punkt widzenia
|
|
 |
|
możesz stracić i to dużo, słyszysz ciszę przed burzą?
|
|
 |
|
gdy najlepsze słowo to, to niewypowiedziane
|
|
|
|