 |
|
naprawdę nie potrzebuję spoglądać
zbyt daleko.
nie chcę iść tam,
dokąd ty nie zmierzasz.
nie powstrzymam już
tej wewnętrznej namiętności.
nie mogę uciekać od siebie,
bo nie ma gdzie się ukryć.
|
|
 |
|
dziel ze mną moje życie.
weź mnie taką jaka jestem,
bo nigdy nie zmienię.
wszystkich moich barw dla ciebie.
weź moją miłość,
nigdy nie poproszę o zbyt wiele.
wszystko to po prostu ty jaki jesteś
i wszystko to co robisz .
|
|
 |
|
Zabij tych, którzy się za ciebie modlą, w imię miłości i pokoju.
Najwyżej wzbudzisz podejrzenia policji.
Nie możemy ukrywać prawdy w sobie.
|
|
 |
|
Jeśli żyjemy w strachu,
poczekam i tysiąc lat,
Tylko po to, by zobaczyć uśmiech na twej twarzy jeszcze raz.
|
|
 |
|
Miłość jest naszą odpornością.
Będą nas rozdzielać i nie przestaną nas załamywać.
|
|
 |
|
Czy nasz sekret jest dziś bezpieczny?
Czy nikt nas nie widzi,
Czy też może nasz świat się zawali?
Czy oni odnajdą naszą kryjówkę?
Czy to nasz ostatni uścisk,
Czy też może zawalą się mury?
Może być źle, ale powinno być właściwie,
Może być źle, gdy pozwolimy naszym sercom zapłonąć.
Może być źle, czy kopiemy sobie grób?
Może być źle, to wymyka się spod kontroli.
Może być źle, to nie może minąć.
Może być źle, trzeba to szybko zakończyć.
Może być źle, ale powinno być właściwie.
Może być źle...
|
|
 |
|
wsłuchuję się w gitarowe brzmienia, bo dzięki temu czuję się jakbyś przy mnie był .
|
|
 |
|
mam nadzieję, że twoje rozstanie sprawi, że znowu będziemy w stanie ze sobą rozmawiać. w końcu nie jeden dramat połączył nas, kiedy byłyśmy pokłócone.
|
|
 |
|
Podczas jazdy z rodziną autem. - Patrzcie jakie krzaczory ! - Co ty bredzisz przecież to jest plantacja marychy !
|
|
 |
|
Obok sklepu z butami i biżuterią, zdrowa na umyśle kobieta obojętnie nie przejdzie.
|
|
 |
|
biały proszek pisze czarne scenariusze.
|
|
|
|