 |
|
Coś się dzieję ze zdrowiem moich bliskich. Dziadek jest po wylewie, a u babci podejrzewają raka. Nie chce się załamywać na ich oczach. Nie chcę aby zaprzątali sobie mną głowy. Mają swoje problemy. Najgorsze jest to, ze nie potrafię im pomóc. Po prostu nie wiem jak. Staram się spędzać z nim jak najwięcej czasu. Czuję się tak strasznie bezsilna. Łzy co dzień spływają po moich policzkach, nie mam siły b je zatrzymać. Wiem, że jeśli coś się stanie to nie będzie odwrotu. Jestem u nich prawie cały czas. Nie wiem, które spotkanie będzie naszym ostatnim.
|
|
 |
|
mam nadzieję, że kiedy zacznę czytać książkę problemy podmiotu lirycznego przejdą na mnie , a moją głowę opuszczą wszystkie zmartwienia.
|
|
 |
|
- ale dlaczego ? - bo tak.
|
|
 |
|
swój humor skomentuję krótkim "ja pierdole" , ponieważ nie mam sił aby tłumaczyć przyczyn swojego nastroju .
|
|
 |
|
Lubię tapety, ale na ścianach. Nie na twarzy bejbe.
|
|
 |
|
chciałabym powiedzieć, że jestem tak zajebiście szczęśliwa, lecz nie jestem dobrym kłamcą.
|
|
 |
|
dlaczego takie rzeczy wychodzą na wakacje ? abym mogła się psychicznie zregenerować ? nie ogarniam tego .
|
|
 |
|
Nie wstydzę się tego przyznać. Kocham mamę, tatę, babcię, dziadka. Całą swoją rodzinę. Wiem, że dadzą mi do zrozumienia kiedy zrobię coś nie tak, ale zrobią to z myślą, że coś z tego wywnioskuję. Wiem również, że mogę na nich liczyć. Bez względu na czas i okoliczności, ponieważ jesteśmy rodziną, a w rodzinie tak jest.
|
|
 |
|
Myślisz, że jesteś zajebisty mając tak na wszystko wyjebane, hm ? I tu Cie zdziwię ! Kiedy tak uważasz inni obrabiają Ci dupę za plecami i po raz kolejny wbijają swoje noże w twoje plecy.
|
|
 |
|
Dziecko, starość nie radość. - Ulubione powiedzenie dorosłych.
|
|
 |
|
chce aby było dobrze , żeby wszyscy których kocham byli ze mną , a nie w jakiś szpitalach .
|
|
 |
|
siedzę cicho, bo widocznie czasem tak lubię.
|
|
|
|