 |
|
Nieważne jak trudno będzie, ale chcę iść przez to pojebane życie z Tobą.
|
|
 |
|
mam być wdzięczna, za co pytam się?
|
|
 |
|
Kocham Twój głos, Twoje ramiona, kiedy mnie przytulasz. Twój zapach, Twój dotyk, gdy muskasz moją dłoń. Kocham Twoje brązowe oczy, które czasami sprawiają, że nie widzę nic innego poza nimi. Uwielbiam ten Twój arogancki uśmiech. Lubię gdy szepczesz, gdy śpiewasz, myśląc, że nikt nie słyszy i lubię kiedy mówisz.
|
|
 |
|
Ten zapach poznam wszędzie. Twój zapach. Bo tak pachnie moje szczęście.
|
|
 |
|
Często się zdarza, że dopiero przyszłość pokazuje nam, ile coś było warte.
|
|
 |
|
Kolejny odcinek, ja kontra świat.--- Deobson
|
|
 |
|
Nie nawiedzę się za moją wrażliwość .. Tyle razy już ja chciałem ominąć. Na chwile chciałbym zaginąć.
Lepiej zasypia się skurwysynom.--- Deobson
|
|
 |
|
I chcę już przez to przejść, więc nie mów mi jak mogłoby być, gdyby nie mój błąd.. Nie zmienisz go. Lepiej sprzedaj mi kulkę w skroń, albo odpowiedz, jednym słowem: tak lub nie - chce wiedzieć na czym stoję.--- B.A.D
|
|
 |
|
Nie pytaj mnie, co zrobiłbym na Twoim miejscu, bo przy Twoim podejściu marne mamy szanse.--- B.A.D
|
|
 |
|
Czy to ma sens? kurwa, nie wiem sam. Nie mów mi, co mogłem zrobić, nie słucham.. Jest jak jest - my jesteśmy teraz tutaj. Nie wiem czego chcesz, nie chcę wiedzieć w sumie. Nie dbam nawet o to czy mnie rozumiesz. Ja znam to spojrzenie nazbyt dobrze.. Odwróć wzrok, czasu nie cofnę .--- B.A.D
|
|
 |
|
Żaba chciała przepłynąć z jednego brzegu rzeki na drugi. Kiedy wchodziła do wody, nadszedł skorpion i poprosił, by go przeniosła na grzbiecie na drugą stronę, bo jak wiadomo, skorpiony nie potrafią pływać.
- O nie! - żaba na to. - Wiem, co będzie, jeśli cię wezmę na plecy. Jak tylko będziemy na drugim brzegu i nie będziesz mnie już potrzebował, użądlisz mnie i umrę.
- Słowo honoru, że nie - zapewnił skorpion
- Naprawdę muszę się dostać na drugą stronę i będę Ci bardzo wdzięczny.
Z wahaniem, ale biorąc słowa skorpiona za dobrą monetę, żaba pozwoliła mu wspiąć się na swój grzbiet i przepłynęła z nim przez rzekę. Kiedy tylko stanęli na suchym lądzie, skorpion zatopił żądło w żabie i strzyknął jadem. Żaba, wydając ostatnie tchnienie, spojrzała z wyrzutem na skorpiona i słabo zapytała:
- Dlaczegoś to zrobił?
- Bo taki już mam zwyczaj - odpowiedział spokojnie skorpion.
|
|
|
|