 |
|
głupie dupy zapomniały co to reguły etyki przez nie miękkie w spodniach mamy tylko narkotyki
|
|
 |
|
wszystko co nie zamarza do kieliszków lej mamy fejm tylko wśród ekspedientek w nocnym i te złote płyty kurwa jak lejemy na chodnik to nie miłosne wiersze, nie ma tu wytwornych słów chcesz podziemnej poezji to rozkop Szymborskiej grób
|
|
 |
|
nie-możemy-tego-pojąć-kiedy-dopijamy-flakon-okupując-ławkę-nad-ranem-znów
|
|
 |
|
i just got to be next to you
|
|
 |
|
Nie umiemy żyć ze sobą wciąż, nie możemy bez siebie żyć, lepszą dla drugiej połową każde z nas tu chciałby być, choć nie raz masz mnie dosyć, ja nieraz chcę zostać sam, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło nam. Mati!
|
|
 |
|
Dobrze, że jesteś skarbie i mam Cię dziś na oku
Kłopotów mam cały pokój, Ty antidotum dasz mi
Nie musimy walczyć, razem mamy oazę marzeń.
|
|
 |
|
Zawsze, kiedy spotykam kogoś, kto wynosi się nad innych wiem, że mam do czynienia z człowiekiem z kompleksem niższości.
|
|
 |
|
te słowa chrzęszczą jak szkło pod podeszwą trzeszczą, chuj z tym, jebać to zresztą mam swój zamknięty świat, z własnym Olimpem ty zakłamaną twarz w stylu z deszczu pod rynnę.
|
|
 |
|
też chcę mieć coś, coś extra, ale nie chcę gonić
|
|
 |
|
serca już nie mam, rozum tracę co dzień coraz bardziej, nie myślę, nie istnieje, po prostu trwam między pustką a ciszą, między brzdękiem otwierającej się butelki piwa a dymem ze szluga, trwam tak pomiędzy rzeczywistością a zaświatami, trwam, bo niby jestem, a umieram
|
|
 |
|
mam dosyć tej jazdy, bo to jest CHORE
|
|
 |
|
i jeśli nie ma mnie i ciebie to chcę żyć jeszcze mocniej
|
|
|
|