 |
|
Mogłabym ci wiele dać, to za czym tęsknisz,
mogłabym za tobą stać, uczynić wielkim
gdybyś naprawdę chciał, powiedział to głośno,
a karma jest zołzą pokaże ci samotność.
|
|
 |
|
I nie rozgrzeje serca jak prawdziwe emocje,
bo znowu wyszło źle, a znowu chciałeś dobrze.
|
|
 |
|
Pusta ta przestrzeń przypomni ci o błędach,
chciałeś ognia to z piekła ogień cię dosięga.
|
|
 |
|
Do siebie miej pretensje, bo że to takie męskie
- chcesz ciepła w domu jednocześnie ognia na mieście?
|
|
 |
|
Podejmujesz wybór, ponosisz konsekwencje
- czemu znów to robisz, skoro tak bardzo nie chcesz?
|
|
 |
|
blizny nie bolą, życie to uroboros, tu początek jest końcem się oddam nastrojom
|
|
 |
|
nie chcę patrzeć jak się męczysz gdy coś Cię gnębi Słoneczko zakończ ten wieczny za szczęściem pościg tutaj miłość jest życiem, śmiercią brak miłości :)
|
|
 |
|
nie ma co tłumaczyć, Ty przecież wiesz co jest i to wystarczy ja też wiem co znaczy każdy gest,
jak jest pięknie to się chce biec, z radości skakać
|
|
 |
|
w Twoich oczach widzę to zrozumienie inni mają tylko puste spojrzenie mogła bym mówić tysiące słów niepotrzebnych, budzić złe wspomnienia albo być rzewna, studzić żar
|
|
 |
|
siadamy w ciszy, gaszę światło, takie zrozumienie nie przychodzi innym łatwo, nie chce błądzić znów, bo to horror..
|
|
 |
|
kochasz, czy czujesz się tak jak ja?
|
|
|
|