 |
|
Stale mówią 'idź dalej, walcz i się nie rozczulaj'. / Chada
|
|
 |
|
Ja w najgorszych koszmarach podrzynam ludziom gardła, i obawiam się brat, że to najszczersza prawda. / Chada
|
|
 |
|
Teraz inaczej działam, dla sumienia ta wina jest niczym ból dla ciała. / Chada
|
|
 |
|
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć.
|
|
 |
|
Mogłem mówić coś do niego, on zahipnotyzowany.
Nie odpowiadał a jak już to bez sensu.. / Dudek RPK
|
|
 |
|
Podchodził wolno i coś tam szeptał,
wyglądał dziwnie, nie tak jak go pamiętam. / Dudek RPK
|
|
 |
|
Dziś potrzebne są tylko ciepłe i szerokie ramiona, które zdołałyby przytulić na tyle mocno, by zgnieść wszystkie problemy, niemoralne nadzieje i marzenia. / notcorrect
|
|
 |
|
Sytuacja, gdy do pyska wlewa się czysta. Drżenie rąk, myśli nieobecność. Sięgasz po fajka, byleby zabić bicie serca. Próbujesz wszystkiego, chcesz na drugiej stronie się znaleźć. Teraz, od razu, chcesz skończyć życie. Zaciskasz kciuki, by spełnić nadzieje. / dzekson
|
|
 |
|
Ubiorę się i najzwyczajniej w świecie wyjdę. Nie mówiąc rodzicom gdzie idę, z kim, kiedy wrócę. Wyłącze telefon, by nie odbierać połączeń i nie czytać smsów. Pójdę przed siebie. Gdzieś, gdzie będe miała święty spokój. Zdala od wszystkich. Będę miała po prostu wyjebane na wszystko i wszystkich, tak jak oni codzień na mnie. Wezmę ze sobą paczkę papierosów i 0,7 - to będzie odpowiednie towarzystwo. / ifall
|
|
 |
|
I zrozum. Nie chcę by ktokolwiek inny kiedykolwiek zastąpił Twoje miejsce. Ty jesteś tym jedynym. I to nie jest zwykłe pierdolenie, po prostu tak to czuję i mam nadzieję, że z wzajemnością. / ifall
|
|
 |
|
Czasami nie potrafisz zrozumieć, dlaczego jest tak, a nie inaczej. / ifall
|
|
 |
|
Przekręcam się na drugi bok i wzrok wbijam w ścianę. Znowu nie mogę zasnąć, bo blokujesz moje myśli. Z każdą kolejną sekundą moją podświadomość atakują wspomnienia. Cała masa. Do pary dobiera sobie łzy. Cisną się do moich oczu. Włączyłabym jakąś piosenkę, ale wiem, że każda przypomni mi Ciebie. Kładę się na plecach. Może zasnę. Nie. Jest jeszcze gorzej. Teraz wzrok tkwi w suficie, a na ścianie widzę odbijający się blask księżyca. Na zegarku ileś minut po czwartej. Wiesz co pozwoliłoby mi usnąć? Twój uścisk. Wtulona w Ciebie zasnęłabym bez najmniejszego problemu. Będąc przy Tobie czułabym ukojenie i wewnętrzny spokój. Nie zastanawiałabym się co robisz, czy może akurat starasz się zasnąć, bo miałabym Cię przy sobie, na wyłączność. Usypiałoby mnie echo bicia Twojego serca, z cichuteńkim odgłosem Twojego spokojnego oddechu. Przestałaby mnie zabijać lawina wspomnień połączona z potokiem łez. Rano wstałabym o ósmej, a nie o trzynastej, byleby ukrócić czas. Przyjdź i pozwól mi usnąć / dzekson
|
|
|
|