 |
|
Dni, kiedy kładzie głowę na moim ramieniu i mówi jak ważny dla niej jestem są najwspanialszymi w moim życiu. Czuję ciepło wkradające się w moje serce i w każdą tkankę, która zagnieździła się w moim ciele. Uśmiechnęła się do mnie przed chwilą wiesz? Za każdym razem jej twarz mówi coś innego. Teraz powiedziała, bym przestał o niej w końcu pisać, wspomniała coś, że to ją peszy i zabawnie zmarszczyła brwi, a ja momentalnie w sercu poczułem jeszcze większą chęć opisania tego, jak ważnym elementem życia jest dla mnie. Wczoraj powiedziała, że mamy jedno serce, wspólne, że tylko razem jesteśmy w stanie funkcjonować. Teraz wpatruje się we mnie i ukradkiem podjada mi cukierki. Za każdym razem, kiedy moje oczy odnajdują jej uśmiechniętą twarz, mam coraz większą pewność, że jest tą, dla której urodziła mnie matka./mr.lonely
|
|
 |
|
I nie przeliczam kumpli na hajs. To dla was gram ten numer.
Pcham ten wózek do końca świata i o jeden dzień dłużej ! '
|
|
 |
|
dzwonisz do niej, ma focha, chce wiedzieć czy ją kochasz typowa rozmowa z której facet raczej woli się wycofać
|
|
 |
|
Ciebie nie ma, jest alkohol, są marzenia bez znaczenia
|
|
 |
|
Ile trzeba tego zeżreć, żeby nie chcieć umrzeć?
|
|
 |
|
Kocham się szwędać po ulicach w nocy,
tylko ja i muzyka i dzielnica co umie przymykać oczy
|
|
 |
|
KOCHAM NA OŚLEP, JEŚLI KOCHAM W OGÓLE
|
|
 |
|
i nie ma dnia bym nie myślał o tobie w agonii, mam tego dość, przykładam broń do skroni
|
|
 |
|
podobno miałeś na mnie plan, tak mi opowiadałeś kiedyś,
wtedy jeszcze ze mną gadałeś, wtedy
|
|
 |
|
to musi być coś więcej niż chemia, która napędza organizm,
mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić
|
|
 |
|
po jednym za wszystkie kłamstwa małe i wielkie, i skoro już tak to lepiej idź po następną butelkę,
będę chlać, aż wszystko jebnie i niech już jebnie,
to jest mi nie potrzebne skończę sam będzie pięknie
|
|
 |
|
gdybym tylko mógł wzbić się w powietrze i żyć jak te ptaki, mieć rozum i serce
na miejscu, nie musiałbym uciekać, kto wie... może nawet zacząłbym się uśmiechać
|
|
|
|