 |
|
sami mówimy o sobie choć nie ma o czym gadać
|
|
 |
|
beton jest szorstki jak nasze dłonie, chłodny jak usta kobiet
a historie które znam mijają się z bogiem
|
|
 |
|
Jesteś mój, kocham Cię i jesteś tym przesiąknięty, wypisałam Ci to językiem na podniebieniu, pocałunkami na ciele, paznokciami na plecach. /niecalkiemludzka
|
|
 |
|
w kieszeni kurtki z ubiegłej jesieni parę biletów autobusowych, kilka monet, guma do żucia, ulubiona zapalniczka, jedno zdjęcie; mrużę oczy kiedy powietrze miesza się z tytoniowym dymem, zagryzam wargi aż uwydatnią się małe ranki. i szkoda mi tego wszystkiego bardziej niż rosnących cen benzyny, niż zdeptania fajki po jednym buchu, bardziej niż fioletowych palców od zimna. wszędzie za dużo wspomnień i kurwa znów czuję że mokną mi policzki, a ja potykam się o własną przeszłość. /slaglove
|
|
 |
|
jest tym człowiekiem, który może wchodzić i wychodzić z mojego serca kiedy chce. pić tam wieczorem wódkę, a rano kaca zapijać kawą. palić szlugi czy skręcać blanty. może robić z nim wszystko; gryźć, szarpać, drapać, deptać, wbijać w nie obcasy moich czerwonych szpilek, na obolałym gasić pety, całować, przytulać, głaskać. może, bo należy tylko i wyłącznie do niego, mimo że organ w moim ciele to oddany w jego dłonie. / slaglove
|
|
 |
|
beznadzieja w sercu, w myślach, w życiu.
|
|
 |
|
Kiedy Cię widzę wszystko jest takie inne, ludzie myślą że zwariowałam.. potrafię zrobić rzczy na które nigdy nie miałabym odwagi. Na pytania - co brałaś, odpowiadam jednym krótkim - spierdalaj, zakochałam się ♥
|
|
 |
|
uwielbiam wyprawiać z nim te wszystkie niedozwolone rzeczy, łączyć się w jedność. kocham razem z nim tonąć w grzechu, umierać z podniecenia, czuć rozpalone nasze ciała do stanu gorączki. i chuj z tym, że pójdziemy do piekła, ważne jest to co jest teraz. jest namiętność. ona jest w nas.
|
|
 |
|
wciąż uczę się na błędach popełniając kolejne.
|
|
|
|