 |
|
miłość, ona miała tak na imię,boję się, że już nigdy nie będzie innej.
|
|
 |
|
i utopić ból w morzu łez,nie przychodź już, choć bardzo mi brak Twego głosu, smaku Twych ust.
|
|
 |
|
dziś piję za Ciebie, za Twój uśmiech i nic nie znaczące spojrzenia.
|
|
 |
|
więcej niż dwulicowość, wcielone razem z chlebem, szacunek?dam Ci go tyle ile dostałem od Ciebie.
|
|
 |
|
Słowo krytyki od zawsze po mnie spływa.
|
|
 |
|
Chuja warte to, bo oboje wolimy się isć najebać, ale fajne to.
|
|
 |
|
Wracam do wspomnień częściej niż na noc do domu..
|
|
 |
|
pierdol to, zapij, zabij, zapomnij
|
|
 |
|
możesz robić co chcesz, bo zawsze tak robisz. a ja Ci będę wybaczać, bo przecież zawsze Ci wybaczam .
|
|
 |
|
lepiej się ogarnij , bo robi się niezręcznie.
|
|
 |
|
jebany frajer, który myśli, że może mieć mnie kiedy chcę. i ma rację.
|
|
 |
|
gdybym mogła Ci jeszcze raz spojrzeć w oczy , spojrzałabym tak , że już byś nie odszedł .
|
|
|
|