 |
- wyszeptałeś. momentalnie po moim chłodnym policzku spłynęła łza. ale była to łza szczęścia. byłam szczęśliwa ,że Cię mam.że jesteśmy tu gdzie jesteśmy. - ja Ciebie też. - odpowiedziałam. /cz2./slowemnieogarniesz
|
|
 |
pamiętam ten dzień. promienie słońca przebijały się przez największe gałęzie drzew.powietrze było mroźne.nic dziwnego w końcu to środek zimy.lekki wiatr był przyczynom moich ciarek przechodzących przez całe ciało.siedziałam na owej ławce,było piętnaście po szóstej.nie mogłam spać. jedyną myślą byłeś Ty.siedząc na ławce nie przestawałeś chodzić mi po głowie.w końcu to była nasza ławka. i równy rok.365 dni temu poznaliśmy się na tej ławce. ja siedząc dokładnie piętnaście po szóstej w tym samym miejscu. Ty spacerujący z psem. robiłeś zdjęcia pamiętam to. podszedłeś do mnie. zapytałeś czy możesz zrobić mi zdjęcie. podnosząc głowę, spojrzawszy w twoje oczy zakochałam się. wyglądałam wtedy strasznie.końcówki włosów były sztywne od mrozu. oczy podpuchnięte. w końcu nie spałam od paru dni. gdy zaprzeczyłam. błagalnym głosem powiedziałeś ,że wyglądam ślicznie. i wtedy wszystkie wspomnienia z przed roku prysły. poczułam czyjąś głowę na swoim ramieniu. - kocham cię malutka./cz1/slowemnieogarniesz
|
|
 |
napisał mi sms, że chce iść już do szkoły, by mnie zobaczyć. padłam. koleżanka przez pół godziny próbowała mnie uspokoić, tak się zanosiłam śmiechem./slowemnieogarniesz
|
|
 |
myślałam ,że codzienne spotkania, 700 wypisanych sms przez 3 dni, przytulania, pocałunki coś znaczą. ale może się mylę. może się nie znam. /slowemnieogarniesz
|
|
 |
mistrzyni w kocham Cię Misiu.
|
|
 |
a ten Twój cudowny kolor oczu niedługo, cholera, wyprowadzi mnie z równowagi. ;*
|
|
 |
moje serce bije dla Ciebie od rana do rana. ;*
|
|
 |
Nie mówię, że to logiczne, mówię, że to ludzkie.
|
|
 |
i dziś mam zamiar odnaleźć szczyt własnych marzeń .
|
|
|
|