głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika kaaaaasikxd

  Zabiorę cię stąd – rzekł chwytając dziewczynę za rękę – Pod jednym warunkiem.   Zrobię wszystko – odrzekła podekscytowana siedemnastolatka.   Wyjdź za mnie – rzekł klękając na jedno kolano  a ona się zaśmiała.   Oszalałeś – stwierdziła od razu dziewczyna – Nie wyjdę za ciebie. Jestem jeszcze w liceum – dodała – Chciałabym najpierw coś osiągnąć  a zresztą znam cię dopiero jeden dzień.    I wiesz o mnie więcej  niż większość moich znajomych. A więc kiedy? – spytał spragniony romantyk.    Za dziesięć lat – rzuciła dziewczyna wymyślając pierwszą lepszą datę dla żartu.    A więc za dziesięć lat przyjdziesz tu  spotkamy się w tym samym miejscu  a ty powiesz mi „tak” lub „nie”. Poczekam – skwitował chłopak całując jej dłoń  a następnie wstał z klęczek – Mamy dziesięć lat  aby poznać siebie nawzajem.

alcoholicsmile dodano: 4 listopada 2012

- Zabiorę cię stąd – rzekł chwytając dziewczynę za rękę – Pod jednym warunkiem. - Zrobię wszystko – odrzekła podekscytowana siedemnastolatka. - Wyjdź za mnie – rzekł klękając na jedno kolano, a ona się zaśmiała. - Oszalałeś – stwierdziła od razu dziewczyna – Nie wyjdę za ciebie. Jestem jeszcze w liceum – dodała – Chciałabym najpierw coś osiągnąć, a zresztą znam cię dopiero jeden dzień. - I wiesz o mnie więcej, niż większość moich znajomych. A więc kiedy? – spytał spragniony romantyk. - Za dziesięć lat – rzuciła dziewczyna wymyślając pierwszą lepszą datę dla żartu. - A więc za dziesięć lat przyjdziesz tu, spotkamy się w tym samym miejscu, a ty powiesz mi „tak” lub „nie”. Poczekam – skwitował chłopak całując jej dłoń, a następnie wstał z klęczek – Mamy dziesięć lat, aby poznać siebie nawzajem.

Życie nie było proste  rzucało kłody pod nogi  ale przecież ze wszystkim można było sobie poradzić  jeśli tylko się chciało  jeśli miało się wsparcie kogoś  kto pobudzałby cię do działania. To wyłącznie nasze decyzje  przemyślane albo nie  mogą zmienić los nasz lub kogoś nam bliskiego  czasami w dobrym  ale czasami w złym kierunku.

alcoholicsmile dodano: 3 listopada 2012

Życie nie było proste, rzucało kłody pod nogi, ale przecież ze wszystkim można było sobie poradzić, jeśli tylko się chciało; jeśli miało się wsparcie kogoś, kto pobudzałby cię do działania. To wyłącznie nasze decyzje, przemyślane albo nie, mogą zmienić los nasz lub kogoś nam bliskiego, czasami w dobrym, ale czasami w złym kierunku.

http:  www.photoblog.pl hucz 136630500 LOL.

natural_disaster dodano: 2 listopada 2012

Puchatek czuł  że powinien powiedzieć Kłapouchemu coś pocieszającego  ale nie wiedział co.

sonadorr dodano: 1 listopada 2012

Puchatek czuł, że powinien powiedzieć Kłapouchemu coś pocieszającego, ale nie wiedział co.

http:  www.youtube.com watch?v=7WBKigKgrQQ 'Słaby punkt  pewnie go znasz   jeśli chcesz z nim wygrać to ciągle walcz   To jest… Słaby punkt  może cię zniszczyć   Nie mamy wyjścia musimy żyć z tym.'

natural_disaster dodano: 1 listopada 2012

http://www.youtube.com/watch?v=7WBKigKgrQQ 'Słaby punkt, pewnie go znasz jeśli chcesz z nim wygrać to ciągle walcz To jest… Słaby punkt, może cię zniszczyć Nie mamy wyjścia musimy żyć z tym.'

stałam dzisiaj nad Twoim grobem  wpatrując się w Twoje zdjęcie i próbując ukradkiem wycierać łzy. patrzyłam na te kolorowe znicze i kwiaty  i próbowałam w końcu zrozumieć czemu Cię przy mnie nie ma. przed oczami miałam wspomnienia   jak zawsze powtarzałeś  że zrobisz dla mnie wszystko  jak mnie przytulałeś  i jak byłeś   ot ta  po prostu. przecież jestem już duża  przecież dorosłam   powinnam zrozumieć  że już nie wrócisz. a mimo to nadal  gdy tylko otwierają się drzwi  mam nadzieję że wejdziesz do domu  z walizkami  i powiesz mi  że Bóg sobie ze mnie zażartował. nadal żyję przeszłością  i nie jestem w stanie tego zmienić...   veriolla

veriolla dodano: 1 listopada 2012

stałam dzisiaj nad Twoim grobem, wpatrując się w Twoje zdjęcie i próbując ukradkiem wycierać łzy. patrzyłam na te kolorowe znicze i kwiaty, i próbowałam w końcu zrozumieć czemu Cię przy mnie nie ma. przed oczami miałam wspomnienia - jak zawsze powtarzałeś, że zrobisz dla mnie wszystko, jak mnie przytulałeś, i jak byłeś - ot ta, po prostu. przecież jestem już duża, przecież dorosłam - powinnam zrozumieć, że już nie wrócisz. a mimo to nadal, gdy tylko otwierają się drzwi, mam nadzieję,że wejdziesz do domu, z walizkami, i powiesz mi, że Bóg sobie ze mnie zażartował. nadal żyję przeszłością, i nie jestem w stanie tego zmienić... / veriolla

Pociąg z tabliczką 'szczęście' odjechał  a ja nie miałem biletu.   Damian.

sonadorr dodano: 31 października 2012

Pociąg z tabliczką 'szczęście' odjechał, a ja nie miałem biletu. / Damian.

  Definicja „przyjaciel” kryła się w tych czterech  pokręconych głowach. I w jednej pięknej  jasnowłosej  razem z ukrytym w zakamarkach serca uczuciem.

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

- Definicja „przyjaciel” kryła się w tych czterech, pokręconych głowach. I w jednej pięknej, jasnowłosej, razem z ukrytym w zakamarkach serca uczuciem.

Dziewczyna poczuła ciepło na swojej dłoni. Spojrzała w dół i uśmiechnęła się szeroko. Ich splątane w mocnym uścisku dłonie – tyle jej wystarczyło.    I nie musieli nic mówić – wiedzieli  że powietrze między nimi miało inny zapach i smak.

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

Dziewczyna poczuła ciepło na swojej dłoni. Spojrzała w dół i uśmiechnęła się szeroko. Ich splątane w mocnym uścisku dłonie – tyle jej wystarczyło. I nie musieli nic mówić – wiedzieli, że powietrze między nimi miało inny zapach i smak.

Wraz z ostatnimi słowami podniósł ją  a ona instynktownie oplotła go nogami w pasie i rękami wokół szyi  podbródek opierając na jego ramieniu  policzkiem wtulając się w skórę szyi. Nie protestowała  kiedy – sama nie była pewna  jak – usadowił ich na tylnym siedzeniu samochodu. Usiadła obok  obserwując  jak chłopak włącza ogrzewanie  a chwilę później kładzie się wygodnie  uśmiechem zapraszając ją do siebie. Nie było nawet sekundy zastanowienia – blondynka od razu ułożyła się na nim  czując  jak gorąc ogarnia zziębnięte komórki skóry. Bez skrępowania wtuliła się w szatyna  który splótł swoje dłonie na tyle jej pleców.

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

Wraz z ostatnimi słowami podniósł ją, a ona instynktownie oplotła go nogami w pasie i rękami wokół szyi, podbródek opierając na jego ramieniu, policzkiem wtulając się w skórę szyi. Nie protestowała, kiedy – sama nie była pewna, jak – usadowił ich na tylnym siedzeniu samochodu. Usiadła obok, obserwując, jak chłopak włącza ogrzewanie, a chwilę później kładzie się wygodnie, uśmiechem zapraszając ją do siebie. Nie było nawet sekundy zastanowienia – blondynka od razu ułożyła się na nim, czując, jak gorąc ogarnia zziębnięte komórki skóry. Bez skrępowania wtuliła się w szatyna, który splótł swoje dłonie na tyle jej pleców.

I skończyła się bajka. My się skończyliśmy. Skończyła się nieśmiertelność  nasza nieskończoność nigdy nie nadeszła. Już nie dryfujemy złączeni biciem serc  teraz osobno tułamy się po brzegu  patrząc daleko poza linię horyzontu  bo już nie możemy jej dosięgnąć. Nie razem.    Chciałabym Cię nienawidzić  chciałabym Cię wyrzucić  zakopać pośród książek z przereklamowanymi miłosnymi historiami  które kończą się szczęśliwie. Ale nie umiem?

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

I skończyła się bajka. My się skończyliśmy. Skończyła się nieśmiertelność, nasza nieskończoność nigdy nie nadeszła. Już nie dryfujemy złączeni biciem serc, teraz osobno tułamy się po brzegu, patrząc daleko poza linię horyzontu, bo już nie możemy jej dosięgnąć. Nie razem. Chciałabym Cię nienawidzić, chciałabym Cię wyrzucić, zakopać pośród książek z przereklamowanymi miłosnymi historiami, które kończą się szczęśliwie. Ale nie umiem?

Walizka stała tuż przy drzwiach  ale ona wciąż nie była pewna swojej decyzji. Siedziała na fotelu i wpatrywała się w jej wielkie zdjęcie wiszące w antyramie na przeciwległej ścianie. Pamiętała  jak on je zrobił  jak cieszył się  niczym dziecko  że wreszcie jakieś zdjęcie wyszło mu niemalże perfekcyjnie. Bo dla niego perfekcyjna była sama jej osoba.

alcoholicsmile dodano: 29 października 2012

Walizka stała tuż przy drzwiach, ale ona wciąż nie była pewna swojej decyzji. Siedziała na fotelu i wpatrywała się w jej wielkie zdjęcie wiszące w antyramie na przeciwległej ścianie. Pamiętała, jak on je zrobił, jak cieszył się, niczym dziecko, że wreszcie jakieś zdjęcie wyszło mu niemalże perfekcyjnie. Bo dla niego perfekcyjna była sama jej osoba.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć