 |
|
jak się chciałaś popisać, to trzeba było sobie kurwa mazaki kupić.
|
|
 |
|
prawdziwy przyjaciel opieprzy jak ojciec, martwi się jak mama, wkurza jak siostra, irytuje jak brat, kocha bardziej niż twój chłopak.
|
|
 |
|
przepraszam, że już nie walczę. po prostu przejadłam się złudzeniami.
|
|
 |
|
zapomnij o tym co było wczoraj i nie myśl co będzie jutro, bo im więcej planów tym więcej się pierdoli.
|
|
 |
|
Mówią mi: nie masz problemów, niczym się nie martwisz, masz wszystko co chcesz, zawsze chodzisz uśmiechnięta. Tak wiem, jestem świetną aktorką.
|
|
 |
|
powmawiajmy sobie, że nam nie zależy. będzie zabawnie.
|
|
 |
|
między nami nawet nie ma powietrza. czuję, że między nami jest milion kilometrów świetlnych.
|
|
 |
|
Nie potrafiłam z tym skończyć tak jak z wieloma innymi sprawami i chociaż dzień za dniem bezustannie mijał kochałam go, chociaż może miał inną, może nie chciał mojej miłości, może chciał odpocząć od tego uczucia...
|
|
 |
|
A gdzie podziała się osoba, którą kocha(ła)m na zabój? za którą oddałabym życie? no, gdzie?
|
|
 |
|
zejdź mi z oczu bo nie odpowiadam za swe czyny .
|
|
 |
|
bo we mnie jak i was jest chory rap. / ddangerous
|
|
 |
|
siedziała w ostatniej ławce i płakała. nikt nie zwracał na nią uwagi. bo po co ? przecież codziennie jej coś było. miała swój dziwny świat, z którego nie chciała zrezygnować. wiecznie ją coś bolało, ciągle jej było słabo i co lekcje wylewała łzy na szkolną ławkę. wszyscy się z tym oswoili i uważali za codzienność. potrafili w jej stronę rzucić tylko obraźliwe słowa lub wyśmiać ją prosto w twarz. a ja? a ja w głębi duszy wiedziałam co czuje. owszem, często, a w zasadzie codziennie, to wszystko było udawane, ale dzisiaj nie. dzisiaj zdała sobie sprawę, że straciła przyjaciółkę. doskonale wiedziałam co czuła i jak ten ból zżerał ją od środka. nie potrafiłam ją wyśmiać, nie w takiej sytuacji. w końcu jakiś czas temu przeżywałam dokładnie to samo. / mojekuurwazycie
|
|
|
|