 |
naszym najwiekszym wrogiem jest miłosć...Miłosc jest jak morderca. Wcale nie jest slepa. To kanibal o wyjątkowym ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada.
- A co jada ?
|
|
 |
czasem tkwię w myslach coraz mniej intensywnych, coraz mniej konkretnych i
...budzę się z myślami zupełnie odbiegającymi od poczatkowych...
|
|
 |
Ktoś wołał coś,
Niczego nikt,
Na tej plus minus
Atlantydzie
|
|
 |
nic tak uczuć nie rozpala,
jako kiedy się serce od serca oddala.
czas jest to wiatr, on tylko małą świecę zdmuchnie,
wielki pożar od wiatru tym mocniej wybuchnie.
i moje serce zdolne mocniej kochac z dala.
|
|
 |
Piotr miał cię za swą dziką żądzę,
Jan za to, że jest piękny ciałem,
Alojzy miał cię za pieniądze,
A ja -zawsze cię za k...ę miałem.
|
|
 |
- Kocham cię, Elizo.
Eliza zastanowiła się przez chwilę.
- Nie - powiedziała w końcu - nie podoba mi się.
- Dlaczego ?
- To tak, jakbyś przystawił mi pistolet do skroni. To tylko sposób na zmuszenie kogoś do wypowiedzenia czegoś, czego prawdopodobnie nie myśli. Cóż innego mogę odpowiedzieć ja czy ktokolwiek inny jak tylko, że \"Ja też cię kocham\" ?
|
|
 |
Wśród wielu rozsądnych ludzi zawsze znajdzie się ktoś, kto z zapałem skorzysta z nadanego nam przez Boga prawa do głupoty
|
|
 |
Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się,
Znaczy nigdy się nie zaczęło....
Gdyby prawdziwie się zaczęło, nie skończyłoby się....
Skończyło się, bo się nie zaczęło...
Cokolwiek prawdziwie się zaczyna...
NIGDY SIĘ NIE KOńCZY...
|
|
 |
a stole stały cztery świeczki . Pierwsza rzekła nagle . : Jestem dobrem - ludzie już mnie nie potrzebują , wiec mogę zgasnąć .. Druga świeczka dodała . : Jestem sprawiedliwością , dziś nikt mnie już nie potrzebuje ! obie świeczki zgasły .. trzecia , zasmucona rzekła . : jestem miłością - na mnie ludzie mają coraz mniej czasu , wiec i ja zgasnę .. Trzy świeczki zgasły . Do pokoju weszła młoda kobieta i ze smutkiem popatrzyła na zgaszone świeczki . Czwarta świeczka odpowiedziała . : Nie martw się , jestem nadzieją , póki ja istnieje wszystko można zacząć od nowa
|
|
 |
Kochamy nie z powodu zalet i nienawidzimy nie z powodu wad. Ot po prostu, instynktownie - tak jak psy nie znoszą kotów bez żadnego powodu.
|
|
 |
moja największa wada? -zbyt często wracam do tego co było kiedyś i o czym już dawno powinnam zapomnieć. /missvampire
|
|
 |
Cicha noc, świeta noc, psychol piłę ciężką niesie...
Silnik równomiernie powarkuje, łańcuch prowadnicę smaruje - zaraz cieplą krew poczuje.
Cicha noc, święta noc, zimny wietrzyk wrzaski niesie...
Psychol dopadł kogoś w lesie, teraz głowę w worku niesie...
|
|
|
|