 |
|
Ty nie jesteś wszystkim, ale wszystko bez Ciebie jest niczym.
|
|
 |
|
-prowadziłam sobie monolog. -a z kim?
|
|
 |
|
Dzisiaj od rana biegałam, zrobiłam śniadanie dla całej rodziny, uszykowałam brata do przedszkola, później dowiedziałam kilku znajomych, z którymi dawno nie miałam kontaktu, powiedziałam najbliższym, że ich bardzo kocham, wyuczyłam się wiersza na polski, napisałam piosenkę, grałam w siatkówkę z kolegą, spotkałam się na chwilę z chłopakiem, dałam mu prezent, znalazłam piosenkę, której od dawna szukałam, kupiłam sobie bransoletkę, a przyjaciółce kolczyki, pozmywałam naczynia, posprzątałam w pokoju, pomalowałam paznokcie, byłam na dyskotece z koleżankami, wypiłam tylko piwo, położyłam się spać, wciąż mając w sobie energię, ale czując spełnienie... I czuję, że żyję mocniej.
|
|
 |
|
- jak tam pani żyje? -zimno
|
|
 |
|
- cześć Mateusz - cześć Bartek - to dobrze
|
|
 |
|
- nie widzisz, że na nią patrzę? - nie bo masz zeza.
|
|
 |
|
Zerwała kwiat, który rósł przy drodze. Wiedziała, że to żałosne, ale zaczęła odrywać kolejno kwiatki mówiąc na przemian kocha - nie kocha. Ale gry zerwała ostatni, uśmiechnęła się. Nawet to dawało jej nadzieję.
|
|
 |
|
W brzuchu wcale nie miała motyli, choć tak bardzo go kochała. Jej owady to komary kąsające w serce, pająki oplatające je w pajęczynę i stado pszczół skutecznie zagłuszających jego bicie. Bo wiesz, te całe motylki to objaw tylko szczęśliwej miłości.
|
|
 |
|
Gdy ją widzę mam ochotę podejść i spytać czy nie powinna położyć sobie na głowie kromki chleba. Przecież ona bardzo dobrze komponuje się z pasztetem.
|
|
 |
|
Przychodzą takie wieczory jak ten. Zmywasz czerwony lakier z paznokci, pijesz kakao, poprawiasz włosy, słuchasz Jamesa Blunta. Czujesz w sobie dojrzałość, siłę, namiętność, odwagę. Przychodzi świt i jesteś zwykłym dzieckiem.
|
|
 |
|
A teraz żegnaj. Bo widzisz, są takie momenty, że chociaż wcale tego nie chcemy, musimy to powiedzieć. Dałeś mi wiele i za to Ci dziękuję, bo moje życie nie wróci do tego co było przed Tobą, ja zostanę taka jaka jestem. Tylko z większym sentymentem i pustką. Będzie mi Ciebie brakować, Twoich uwag, zaczepek, marudzeń, poprawek, będzie mi Ciebie bardzo brakować, ale czas już powiedzieć do widzenia.
|
|
|
|