 |
|
"Ludzie myślą, że ćpam. Problem w tym, ze cholernie się boję ćpania i dlatego jestem czysta. Ale fascynują mnie ćpuny, dziwki, wariaci i inni ułomni. Nie bez powodu. Być może ludzie mają rację, zachowuję się jak ćpun. Jestem nieobecna, nie mam planów tylko marzenia. Reaguję rozdrażnieniem na wszystko. Wszyscy mnie wkurwiają i czuję się jakbym miała 30 lat więcej niż mam. I też uciekam od rzeczywistości. Ale nie niszczę swojego ciała, przynajmniej tak mi się wydaje. Moim narkotykiem jest wyobraźnia i faceci. Wklejam siebie do filmów, książek i przekształcam rzeczywistość Jestem 8 cudem świata, pięknością, mam głos anioła i zbawiam świat. Problem w tym, że tak bardzo przyzwyczaiłam się do życia w środku mojej głowy, ze nie mogę żyć w realnym świecie.(...)Może ćpanie byłoby jednak wyjściem?"
|
|
 |
|
Czy nie najstraszniejsze, najbardziej bolesne jest żyć nie będąc pewnym, że się żyje? Czyż mam prawo żyć, nie mogąc odpowiedzieć na pytanie: czego pragnę, czego szukam? — Marek Hłasko
|
|
 |
|
Uczucie beznadziejności, zniechęcenia potęgowało się z dnia na dzień. Na to nie było rady, nie pomagała już butelka. — Marek Hłasko
|
|
 |
|
Prawda jest cicha jak śmierć, nikt ci jej nie powie. — Marek Hłasko
|
|
 |
|
Albo zginę, albo zwariuję tak zupełnie namacalnie, albo dam sobie radę z realizowaniem tego, co postanowiłem wczoraj i dziś w nocy. — J.P. Krasnodębski
|
|
 |
|
Przerażała go myśl, i przerażała coraz bardziej, że nic dobrego, nigdy, na tym swoim świecie - swojej ulicy - nie przeżyje. Że tak, jak ojciec - flaszka w sobotę, żeby zapomnieć o świecie, i kościół w niedzielę, aby nie zapominać o łasce bożej. — Marek Hłasko
|
|
 |
|
Może kiedyś przyjdzie czas się ogarnąć ale to jeszcze nie czas by świadomość wróciła. — melancolie
|
|
 |
|
Psychiczne dno. Ile dni można modlić się o śmierć ? Ile dni można znosić cierpienie z uśmiechem na twarzy ? — melancolie
|
|
 |
|
Kiedy ma się dwadzieścia lat, to klęska jest jeszcze przygodą. Ale dziesięć lat później wygląda ona jak stara prostytutka i jest tak samo nie do zniesienia, jak jej zapach i jej obecność. — Marek Hłasko
|
|
 |
|
Tatuś wcale nie wozi gwiazdek, tylko węgiel i co tam popadnie... - pomyślał chwilę i dodał: - Wcale nie mówi "wio,koniku" tylko "bujaj się, ty stara kurwo magistracka!..." — Marek Hłasko
|
|
 |
|
Niczego nie była w nim pewna, prócz jego miłości. Sama nie kochała. Nigdy i nikogo. — Marek Hłasko
|
|
 |
|
Zaczął nagle pić z dnia na dzień i w milczeniu, nikogo do siebie nie dopuszczając. — Marek Hłasko
|
|
|
|