 |
|
Łączy nas miłość a dzieli cała reszta.
|
|
 |
|
Lubimy towarzystwo, ale nie możemy znieść ludzi cały czas koło siebie. Więc gdzieś się gubimy, potem wracamy i znów znikamy w diabły.
|
|
 |
|
W imię tych ran nowych, które zadaję.
Błagam, napraw mnie
|
|
 |
|
Ukryty w kłamstwach, wobec prawd, samych
|
|
 |
|
Im głębszą mam depresję, tym bardziej śmieszą mnie własne żarty
|
|
 |
|
błędy są dowodem na to, że się starasz.
|
|
 |
|
kolejne kieliszki i tak wspaniale kręci nam się w słowach.
|
|
 |
|
Najbardziej brakuje nam alkoholu. Oddałabym wszystko, aby teraz się upić. Aby wypić piwo, butelkę wina, pół litra. Oddałabym wszystko za bimber, za tanie wino, za amol, za wodę kolońską. Alkohol. W tej sytuacji najlepszy byłby podgrzany, pity powoli. Gorąca herbata z wódką. Gorąca herbata z łyżeczką cukru, cytryną i żołądkową gorzką. Albo z rumem. Kurwa, jakikolwiek alkohol, może być po prostu ciepła wódka, duszkiem, bez złagodzeń. Marzę o tym, wyobrażam sobie, że wlany do środka trochę by mnie schłodził, zmniejszył panikę do poziomu tolerowanego przez serce i żołądek.
|
|
 |
|
Przepraszam, że to akurat ja muszę was o tym poinformować, ale nie ma ratunku, i jesteście kurewsko sami we wszechświecie.!!
|
|
 |
|
(...) myśli można powtarzać w nieskończoność, w przeciwieństwie do słów.
|
|
 |
|
Nic już się nie wydarzy, bo wszystko jest już przemielone i wykorzystane, wszystko jest screenshotem, każda ideologia, każda myśl i każde działanie, służy produkcji nowego styropianu. Jeszcze nikt nigdy w historii świata nie był tak zniewolony jak my tutaj i teraz – bo jeszcze nikt nie miał przed sobą do wyboru tak szerokiego zestawu bezsensownych działań. Mamy tylko jedno wyjście – wywołać koniec świata.
|
|
|
|