 |
|
odezwij się czasem.
ciekawa jestem,
gdzie i z kim teraz
umierasz.
|
|
 |
|
Widząc ich razem za rękę zadaje pytanie Bogu dlaczego mi to robi.
|
|
 |
|
a gdy zostanę, pokochasz mnie?
czy lepiej odejść, byś dowiedział się, co straciłeś?
|
|
 |
|
Nie jestem z nim po to by chwalić się nim przed koleżankami, ani po to by sprawiał mi drogie prezenty. Nie chodzi mi o piękne słowa i poranne spacery przy wschodzącym słońcu. Ja po prostu kocham, bezgranicznie i do osiągnięcia szczęścia wystarcza mi jego obecność, nic więcej.
|
|
 |
|
może jeszcze kiedyś.
coś.
jakoś.
|
|
 |
|
Napisał. Czuje, że nawet mój telefon był zdziwiony.
|
|
 |
|
nawiązując do wspomnień: byłam szczęśliwa.
|
|
 |
|
- Czego się boisz? - zapytał. W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli: boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. Tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym. Także tego, że nie będę w stanie dawać radości osobom, które kocham. Boję się życia. A najbardziej boję się tego, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę Ci powiedzieć, że kocham Cię odkąd Cię poznałam, bo jest to dla mnie za trudne. - Boję się pająków - odpowiedziała.
|
|
 |
|
Mam ogromną nadzieję, że te idealne osoby, które się ciągle czymś podniecają i podwyższają swoją wartość czyimś kosztem zrozumieją, że ten gówniany świat nie kończy się na czubku ich nosa.
|
|
 |
|
A Ty, co czułeś, gdy mnie traciłeś?
|
|
 |
|
dopóki oddycham nie tracę nadziei…
|
|
|
|