 |
|
pomocą bratu służę, jak jest z tobą zapomniałeś? jak miłość to na prawdę, JAK PRZYJAŹŃ TO NA ZAWSZE
|
|
 |
|
sam przyjaźń tą zabiłeś, co robiłeś - wiedziałeś. straciłeś kredyt zaufania, co kiedyś dostałeś, jedną szansę miałeś i sam ją zmarnowałeś
|
|
 |
|
"Wszystkiego czego nie masz, życzę Ci - siebie życzę."
|
|
 |
|
''To smutne, że nie widzisz już w moich oczach siebie.''
|
|
 |
|
Lubię czasem zapalić papierosa, dwa. Ewentualnie całą paczkę.
|
|
 |
|
bo nie potrzeba nam stu koleżków od melanżu ale kilku prawdziwych ludzi bez fałszu
|
|
 |
|
szczerość za szczerość, kochałem cię jak brata, i będę kochał kurwa już do końca świata. oddech za oddech, bo tak już jest, życie nas sprawdza jak pierdolony test. ty dobrze wiesz ziomuś gdziekolwiek tam jesteś, spotkamy się na pewno kiedyś tak jak wcześniej, znów usiądziemy i będziemy rozmawiać..
|
|
 |
|
za każdym kolejnym razem, prymitywnie sobie powtarzamy jakimi skurwysynami jest płeć brzydsza. jak bardzo ranią, zawodzą, krzywdzą i odchodzą. pojawiają się, żeby nabrudzić. spierdalają, a my sprzątamy. ale mimo tego i tak się decydujemy na kolejnego z nich. mając świadomość ile będziemy zamiatać wspomnienia pod dywam i jak długo spierać wino z pościeli. wiemy, że czeka nas sprzątanie jak po dużym ruchu w burdelu, ale i tak się na to decydujemy dla pierdolonego czucia się potrzebną.
|
|
 |
|
nie obiecuj, że bedziesz. obiecaj, że pojawisz się chociaż raz w tygodniu, żeby potrzymać mnie za rękę. w to jestem bardziej skłonna uwierzyć. i zdecydowanie bardziej wolę być trzymana za rękę, nijeżeli za serce.
|
|
 |
|
powiedział, że kocha odchodząc. wolałaby, żeby ją nienawidził zostając.
|
|
|
|