 |
|
przyjaciel który kiedyś był jak brat - dziś zupełnie obcy, i jak tak czasem na ciebie patrze to chyba nawet nie jest mi tego szkoda.
|
|
 |
|
cholernie róźnimy się, tylko szkoda, że tak późno to dostrzegłam.
|
|
 |
|
świat nie ma granic, człowiek tego nie docenia i granic chyba nie ma poziom mojego wkurwienia, żebym ten świat dogonił, musi się wydarzyć cud, daję ci serce na dłoni, lecz nie bądź zimny jak lód
|
|
 |
|
posłuchaj przez jeden dzień rozmowy o ciągłej tęsknocie i jebanych bólach głowy, wejdź do pokoju, ciemnego jak zawsze, a po paru minutach stwierdzisz, że tam jest strasznie
|
|
 |
|
czas leczy rany - mówią, gówno prawda, do dziś czuje ból, którego nie chciałbyś zaznać
|
|
 |
|
zawsze wszystko sie rozwala, gdy ktos trzeci sie wpierdala! / noco
|
|
 |
|
wystarczy zakochać się w czyichś oczach, by ktoś stał się całym twoim światem.
|
|
 |
|
I wiem, że kochasz i wiem że tęsknisz i wiem, że Cię ranie, ale wiesz? Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie robię tego celowo. / samowystarczalna
|
|
 |
|
nasza wielkość miała iskrzyć, a wygasa, gdy tak teraz na nią patrzę, a ty milczysz
|
|
 |
|
choć pomaluj mój świat, też bym tak chciał, by w sekundę zapomnieć, opanować szał, o problemach i o gniewie, o bólu, co siedzi w moim sercu, przez Ciebie, ja tak jak Ty chciałbym kiedyś być szczęśliwy, kochać, być kochanym tak na prawdę, nie na niby
|
|
 |
|
kiedy powiedziałeś mi te dwa magiczne słowa 'kocham Cię' właściwie nic się nie zmieniło, tylko oboje znas już znało prawde i straciłam przyjaciela, który jako jedyny potrafił usiąść i wysłuchać w spokoju.
|
|
|
|