 |
|
Chcę, aby twój świat zaczynał się i kończył się na mnie
|
|
 |
|
Tak dobrze jak z Tobą to nigdy mi się nie spało, nie leżalo, nie usypiało. Tak blisko Cię wtedy mam.
|
|
 |
|
A najlepiej się czuję, wtedy gdy wiem, że jeśli wrócę to nadal będziesz moja..
|
|
 |
|
Normalnie żyć. Mięć rodzinę i tych grono, którzy pójdą za mną i vice versa, wiadomo. Wiem, że mam ciężki charakter. Zawsze taki miałem. Ale też mam serce. Tego się nie wyrzekałem.
|
|
 |
|
Ja pamiętam to zbyt dobrze , by postawić teraz na tym krzyżyk
|
|
 |
|
Nawet już nie wiem, który to sztylet wbija się w moje serce kiedy uświadamiam sobie, że nie pamiętam Twojego dotyku, że obraz Twoich brązowych oczu tak łatwo się zamazuje, a barwa Twojego głosu jest już prawie niesłyszalna w moich myślach. Oddech zatrzymuje się na chwilę kiedy spostrzegam, że tak wiele ulotniło się z mojej pamięci, że tak dawno nie trzymałam Twojej dłoni, a Twój uśmiech od tylu dni nie gościł w moim domu. Nie potrafię sobie poradzić z tym, że Ciebie nadal nie ma, że moja pamięć mnie zawodzi i znikasz nawet stamtąd, a serce wciąż tak mocno kocha Ciebie i tylko Ciebie i nie chce odpuścić. Powinieneś tu wrócić, bo ja umieram, codziennie bez Ciebie umieram. / napisana
|
|
 |
|
Charakter... ponoć mam ciężki i trudny. Nie stawiam śmieci z przyjaciółmi na równi. Jak mam kogoś za szmatę, z nim nie biję piątek. Jak cisnę mu w czwartek, to z nim nie piję w piątek.
|
|
 |
|
To nie jest tak, że nie mam do Ciebie zaufania. Ale gdyby mój życiowy biznes opierał się na sprzedaży Twoich obietnic to bym zbankrutowała.
|
|
 |
|
Niedobrze wierzyć w człowieka, lepiej być go pewnym.
|
|
 |
|
niektórym poświęciłam swój czas i siebie niepotrzebnie.
|
|
 |
|
" Nieważne mistrzostwo, ważna wiara i walka,
Kiedyś każdy tam dojdzie, bo do celu droga nie jest łatwa.
Skandal, że ludzie wierzą w to, co widzą w telewizji,
Manipulacja - my widzimy to w każdej emisji.
Lecz to się skończy, idzie młode pokolenie,
Chłopaki i dziewczyny na jednej kibolskiej scenie. "
|
|
 |
|
Powinnam powiedzieć Ci "żegnaj". Powinnam przy tym też wyrwać sobie serce i wyrzucić je gdzieś daleko, aby nie zechciało abyś znów powrócił i jeszcze raz zamieszał mi w głowie. Dopiero wtedy poczułabym się całkowicie wolna i niezależna. Już żadne uczucie nie miałoby kontroli nad moim życiem, już nie byłoby we mnie przeterminowanych spraw. Jeżeli coś trwa zbyt długo wreszcie traci swoją ważność, spójrz z nami stało się to samo. Nie możemy dłużej czekać, bo ciągle tylko przy tym umieramy. Ja umieram, tracę siły, nadzieję. Noszę w sobie pustkę i poczucie beznadziejności. To wszystko nie ma najmniejszego sensu, niepotrzebnie się tak męczymy. Popatrz, już nawet nie rozmawiamy jak kiedyś, nie potrafimy, coś znów nas blokuje. Musimy odpuścić. Musimy się pożegnać. Tylko proszę, zabierz tą miłość ode mnie kiedy w końcu na dobre odejdziesz. / napisana
|
|
|
|