 |
|
W każdym z nas kryje się niesamowita siła, która daje nam nieograniczone zdolności. Dzięki niej możemy osiągać nieosiągalne. Niestety zbyt często sami się ograniczamy. Nie wierzymy w siebie. „Nie potrafię”, „to zbyt ryzykowne”, „to niemożliwe”. W ten sposób żyjemy niczym pogrążeni we śnie. Czasami tylko marzymy aby w końcu się obudzić. Zacząć żyć bez ograniczeń.
|
|
 |
|
to zdarza się każdemu. na początku nie potrafimy określić swoich pragnień, szukamy nowych doznań, gubimy się w świecie pełnym dusz. później spotykamy osobę, która sprawia, że odnajdujemy cel. oddychamy z ulgą i planujemy wspólną przyszłość. otaczająca nas rzeczywistość wiruje i zaczynamy widzieć w inny barwach. staramy się zmienić wszystko dla jednego człowieka, takiego samego jak my. dla osoby, która także oddycha, czuje, przeżywa i zapisuje obrazy w głowie. gdy nadciąga odwilż staramy się zmienić wszystko. walczymy, próbujemy i często tracimy. cierpimy przez jedną duszę, której byliśmy w stanie zaufać. już nigdy nic nie będzie takie jak wcześniej./waniilia
|
|
 |
|
wśród wariatów siejących zamęt jest perełka co lśni jak diament
|
|
 |
|
Z upływem czasu wszystko się zmienia, w nieustannym biegu więcej rzeczy się docenia
|
|
 |
|
jeśli chcesz wygrać swe życie weź rozpierdol te kajdany.
|
|
 |
|
dowiedziałem jaki porażek i zwycięstw smak,
to chartuje charakter wymagasz od siebie więcej,
a jak osiągasz cel unosisz w górę ręcę.
|
|
 |
|
wiem życie to jest hardkor, trzeba odreagować dobrze znam to,
ale na dłuższą metę to prowadzi tylko w bagno.
Więc lepiej na treningach z uniesioną gardą,
zmierzaj w stronę zwycięstwa jak w pokerze z dobrą kartą
|
|
 |
|
Pamiętaj robisz to dla siebie,
w każdym jakiś potencjał drzemie,
|
|
 |
|
Kocham to co robię, daję słowo, (słowo),
chodź czasem najważniejszą walką toczę sam ze sobą,
by odrzucić lęki i pokusy na bok wymówki,
wszystko kwestia dobrej wczówki.
|
|
 |
|
Uwierz w siebie, możesz wszystko,
odnajdź siłę, cel jest blisko,
to co wczoraj niemożliwe,
dziś staję się prawdziwe.
|
|
 |
|
Codziennie pozwalasz mi za sobą tęsknić, choć wiesz, że nie zniosę już dłużej tego. Powracasz wieczorami, szczególnie teraz kiedy jestem sama i uderzasz w moją zranioną duszę. Wiesz, że Twój cios mocno mnie rani, wiesz, że poprzez to muszę płacić coraz wyższą cenę za ten ból, ale czy chociaż raz zastanowiłeś się, jak bardzo to boli, kiedy nie odchodzisz? Nie rozumiesz tego, że ja nie mogę, że nie jestem w stanie okazać tego co czuję. Stałam się obojętna na wszystko - głównie na ludzi i życie. Jednakże Ty wciąż tkwisz we mnie, w mojej podświadomości. Plątasz się pomiędzy moimi kawałkami rozbitego serca. Błagam Cię, odejdź w końcu. Odejdź i pozwól mi zapomnieć. Nie chcę toczyć codziennie walki wbrew sobie. Odejdź i daj mi spokój. Nie chcę żyć, czując, że nadal jesteś obok, to mnie zabije.
|
|
|
|