 |
a teraz próbuj zrównać swoją porażkę z moim codziennym zwycięstwem, ogarnij life, unieś ryj ku górze i grzej się blaskiem naszej zajebistości, suko. / endoftime.
|
|
 |
i gdy wpatrywałeś mi się tak głęboko w oczy poczułam, że mam to, o czym marzyłam od dziecka.
|
|
 |
jest w Tobie coś takiego, że po prostu nie moge przystać o Tobie myśleć. nie moge przestać na Ciebie patrzeć. nie moge skupić się na czymkolwiek gdy jesteś w pobliżu. kusisz. cholernie kusisz, tym bardziej dlatego że jesteś dla mnie w pewnym stopniu zakazany. i wiesz, czuje że niedługo po prostu nie bede potrafiła oprzeć się temu uczuciu, oprzeć się Tobie. ulegne tej pokusie i powierze się całkowicie sercu. rozum pójdzie w niepamięć, mimo że to będzie takie w chuj nierozważne.
|
|
 |
jestem uzależniona od Ciebie, ale na odwyk za chuja nie pójdę.
|
|
 |
możesz być pewny, że serio Cię traktuję. jestem bo kocham i Cię potrzebuję. nie boje się choć nasze życie to próba, bo jesteś aniołem, który nade mną czuwa.
|
|
 |
więc poczekam jeszcze chwilę, nim słońce zajdzie gdzieś za blokami, i wtedy znów ujrzę Ciebie, tak uśmiechniętego jak kiedyś, choć teraz może jedynie w snach, to tak realnych jakbyś był tu obok, tak po prostu, był centralnie przy mnie. / Endoftime.
|
|
 |
patrzysz na mnie, na moją twarz, widzisz uśmiech, ale w oczy nie patrzysz, spójrz w nie, zobacz czy ten uśmiech jest prawdziwy.
|
|
 |
w prawdziwej przyjaźni nie chodzi o to, żeby być nierozłącznym, tylko o to, żeby rozłąka nic nie zmieniała.
|
|
 |
nie moja wina, że tak mi zależy.
|
|
 |
mimo tego, że wielokrotnie przez Ciebie płakałam to nadal mam przeogromną ochotę przytulić się do Ciebie, jesteś moją słabością.
|
|
 |
kiedyś znał odpowiedź na każde z mych pytań, potrafił wyjaśnić każdy ze schematów, nawet tych tak gruntownie zagmatwanych. od pewnego czasu również bliski był mu, opracowany w każdym calu, system własnych uczuć, tak, ten jego dla mnie niewytłumaczany logicznie tok rozumowania, zawsze był mi obcy. chociaż obce była mi każda z jego myśli, każde z tych uczuć, właściwie całe jego życie również, to idealizowałam go pod każdym względem, dla mnie był wyjątkiem, być może dlatego, że chociaż jedynym, to doskonałym powiązaniem tego wszystkiego były właśnie nasze serca, i ich równomierny rytm bicia, dla siebie nawzajem. / Endoftime.
|
|
 |
te słowa, w nerwach jak ostrze, przebijają skórę, dogłębnie wbijając się w klatkę piersiową powodują, nieopisywalny w słowa ból. ból kolejno łamanych się żeber, bez jakiegokolwiek braku zahamowań, czy też ewentualnej zgody na nawet ten najkrótszy oddech, powolnie miażdżą każdy skrawek Ciebie. / Endoftime.
|
|
|
|