 |
jak na dzień dzisiejszy, mało dobrych informacji. świat skaleczonych nadziei, zdławionych aspiracji.
|
|
 |
milczenie to jeszcze nie cisza. w milczeniu może być miłość ukryta.
|
|
 |
a kiedy będę wściekła przytul mnie mocno, będę się wyrywać, więc jeszcze mocniej przyciągnij mnie do siebie i nie puszczaj. nic nie mów tylko przytul, bo w głębi serca tego właśnie potrzebuję. ♥
|
|
 |
|
czekam kolejny dzień, z nadzieją, że może w końcu zobaczę Cię z okna, jak idziesz, biegniesz, śmiejesz się, bądź płaczesz, cokolwiek. a ja będę po prostu mógł zejść na dół i mocno Cię przytulić, pocieszyć, albo nie mówić nic, śmiać się razem z Tobą, lub zabrać, gdzieś przed siebie. żebyśmy mogli być sami, w ciszy i spokoju. razem uczylibyśmy się żyć, kochać, śnić, prowadzić się nawzajem we śnie, patrzylibyśmy razem jak świat się zmienia, a to co jest między nami dalej trwa i mimo wszystko się nie kończy. to wszystko jest ciekawym zagadnieniem, trudno jest żyć gdy jesteś tak daleko, ale cieszę się że mam Cię chociaż w taki sposób, niż gdybym miał nie mieć wcale./ kolekcjonerr dla endoftime
|
|
 |
są piosenki, które porywają do tańca, piosenki, przy których mamy ochotę śpiewać. ale najlepsze piosenki to te, które przenoszą nas do momentu, gdy pierwszy raz je słyszeliśmy i jeszcze raz łamią nam serce.
|
|
 |
niedawno byliśmy dziećmi a świat był piękny potem doszły problemy, uczucia, jakieś błędy.
|
|
 |
mówią, że miłość wiecznie trwa. niech trwa beze mnie.
|
|
 |
to że Cię już nie ma nie znaczy, że Cię nie pamiętam.
|
|
 |
zanim zaczniesz się starać, oceń wartość.
|
|
 |
a teraz rozejrzyj się i zgadnij, dlaczego tak trudno jest mi być optymistką.
|
|
 |
ja już nie chcę tego love story i together forever, po prostu potrzebuje czułości.
|
|
 |
nagle wewnątrz coś pęka, do krwi zagryzam wargi, z marnym kawałkiem czegoś ostrego w dłoni, po raz kolejny szarpię skórę, kolejne dogłębne rany, czuję każdy nawet ten najmniejszy ruch żyletki. nie, nie szukam ukojenia w bólu, pragnę go jedynie pobudzić, psychiczne blizny wywołują tortury fizyczne, wiesz.. marne realia codzienności, chociaż oddychasz tak naprawdę od środka jesteś już martwy. / Endoftime.
|
|
|
|