 |
|
Bo nie potrafię sprawić, abyś mnie kochał. Jeśli nie kochasz..
|
|
 |
|
Zamknę oczy aby nie widzieć, że w twoim spojrzeniu nie ma miłości, gdy mnie przytulasz.
|
|
 |
|
moment to nie miało przecież tak wyglądać
|
|
 |
|
niespełnione obietnice i znów ściema po ściemie
|
|
 |
|
nie zadzwonię do Niego. nie, kiedy pretekstem jest usłyszenie Jego głosu, bo doskonale wiem, że po "słucham", które padnie z słuchawki, załamie mi się głos. rozłączę się, nie powiedziawszy Mu o tym, że czuję, jakbym miała zaraz rozsypać się na elementy wręcz mikroskopijnych wielkości, że wszystko wewnątrz mnie krzyczy żalem o to, iż nie daje żadnych znaków życia, podczas gdy każdy narząd choruje na tęsknotę.
|
|
 |
|
łudzę się. wciąż sobie wmawiam, że ciągłe zajmowanie czasu pozwoli mi zapomnieć. szukam tego największego biegu w życiu, adrenaliny, która obejmie całą moją psychikę tak, by nic więcej się w niej nie zmieściło. obieram priorytety, pochłaniam książkę za książką, z zapałem podchodzę do treningów. wypruwam z siebie siły tak, by zmęczenie pozwalało mi zasnąć natychmiast, bym nie leżała bezczynnie. rozumiesz - nie chcę mieć chwili, by móc pomyśleć, że w tym gnaniu nie wiadomo dokąd, jesteś mi potrzebny.
|
|
 |
|
jeśli cię zdradził, kochanie, to pamiętaj, że młodzi chłopcy wyruchaliby nawet węża, jeśli tylko nosiłby kurewsko czerwoną mini. nie możesz brać tego do siebie.
|
|
 |
|
po prostu czasem potrzebuję skulić się gdzieś w kącie z słuchawkami w uszach, w których każda nuta związana jest z innym wspomnieniem. zamknąć oczy, odetchnąć od tego co przyziemne, od tego co mnie tutaj trzyma i myślami odpłynąć chociaż na chwilę, gdzieś gdzie nie był jeszcze nikt./
tymborkowoszalone
|
|
 |
|
im bardziej kocham tym bardzej się wykańczam
|
|
|
|