 |
|
wierzysz w życie po śmierci, to sobie wierz, ja sprawię, że przestaniesz wierzyć w to życie przed
|
|
 |
|
zasnąłeś w wagonie metra, niefart idzie w parze, wysiadłeś na stacji, której nie ma w rozkładzie
|
|
 |
|
tęsknota cię dobija, łapie w swoje sidła, czujesz ten ciężar tylko on cię uskrzydla
|
|
 |
|
niby to samo słońce, niby ten sam księżyc, lecz nie ma ludzi, którym chcesz podać dłoń
|
|
 |
|
stare wspomnienia dają o sobie znać, choćbyś kładł kolejne warstwy to niestety, przeszłość wraca by skręcić ci kark
|
|
 |
|
nigdy jak niewolnik, zawsze jak król, ta sentencja w sercu zapisana
|
|
 |
|
ćpasz po cichu nadzieję, coś ci mówić wróć, szprycujesz się tym, jak narkoman
|
|
 |
|
Nie on wcale mnie nie jara. Wcale nie lubię jego luźnych spodni, koszulek, dużych bluz i fullcap'ów. Wcale nie lubię jego uśmiechu. Wcale nie uważam, że ma najpiękniejsze oczy na świecie. Nie, wcale się Nim nie jaram. / cogdybynierap
|
|
 |
|
Nienawidzę zajęć artystycznych i tej pani, która od rana tak zamula i przez to później mam zjebany cały dzień. / cogdybynierap
|
|
 |
|
Codziennie spóźniam się do szkoły, ale jakoś nie mam zamiaru wcześniej wstawać. / cogdybynierap
|
|
 |
|
"ciężko tu żyć, ale szkoda umrzeć."
|
|
 |
|
świat o nas będzie pisał w tomach. nic nas nie pokona
|
|
|
|