 |
|
to prawda, gdybyś zniknął mój świat byłby łatwiejszy, tylko wiesz.. bez Ciebie to nie byłby już mój świat
|
|
 |
|
"Na swojej drodze spotykamy tysiące osób całkowicie nam obojętnych. Aż nagle trafisz na tę jedną jedyną, która odmieni twoje życie, na zawsze."
|
|
 |
|
jest w Tobie coś co sprawia, że chcę, żebyś został.../destino
|
|
 |
|
jest tak samo, może tylko trochę smutno i nie mówisz dobranoc, i nie mogę przez to usnąć./huczuhucz
|
|
 |
|
zabawne, jak szybko potrafi zmienić mój nastrój. dzisiaj rano, gdy wściekła na cały świat jechałam autobusem, on po prostu podszedł, pocałował mnie w policzek, uśmiechnął się i bez słowa wysiadł, zostawiając po sobie jedynie nieschodzący przez 30 minut z mojej twarzy uśmiech./destino
|
|
 |
|
Najpierw Ci się podoba - tylko tyle. Później zauważasz, że obchodzi Cię to z kim gada, jakie ma koleżanki. Kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma dziewczyny- chociaż jeszcze wypierasz się, że pod żadnym pozorem on Ci się nie podoba. W końcu przyznajesz przyjaciółce- zauroczenie. Trwa to dość długo. Jest oglądanie się za nim na ulicy, śledzenie jego życiorysu i usiłowanie wpisania się w niego. W końcu zaczynasz czuć, że serce inaczej pyka - kochasz go, ale udajesz przed sobą, że to nie prawda. Bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową panienką. Po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie, że go kochasz i nie będziesz potrafiła żyć bez jego widoku. Cały ten proces tylko po to, by później się dowiedzieć jak bardzo on kocha inną
|
|
 |
|
Teraz już nie łączy nas nawet adres zamieszkania. Więzy krwi, może, chyba, pięćdziesiąt procent moim genów jego pochodzenia. Zero rozmów, zainteresowania, a przy jakimkolwiek przypadkowym, wymuszonym kontakcie jedynie trochę krzyku, spin. Ojciec? No nie żartuj, że do tej rangi mam podnosić człowieka, który jedyne, co przyłożył do mojego wychowania, życia to trochę pieniędzy oraz przyrodzenie jednej nocy.
|
|
 |
|
zamiast zamartwiać się przeszłością powinnam zacząć pracować na nowe wspomnienia./destino
|
|
 |
|
a teraz, kiedy siedzę sama w swoim pokoju i myślę o Tobie, zastanawiam się, kiedy to wszystko się zaczęło. kiedy zdałam sobie sprawę, że jesteś dla mnie ważny? nie wiem czy działo się to za każdym razem, kiedy rano spotykaliśmy się w autobusie, czy może gdy trafiliśmy na siebie w klubie, a ty bez żadnego lęku stanąłeś w mojej obronie przed natrętnym typem i zacząłeś się o mnie bić. a może to wtedy, gdy na sylwestrze przesadziłam z alkoholem, a ty zamiast zająć się sobą, siedziałeś na dworze przytulając mnie, całując w czoło i powtarzając, że przy Tobie mogę czuć się bezpieczna. naprawdę nie mam pojęcia kiedy to się zaczęło... wiem tylko jedno, teraz Ciebie już nie ma, a wszystkie uczucie zostały.../destino
|
|
 |
|
chcesz chronić mnie przed całym złem tego świata, nie zauważając, że to przez Ciebie cierpię najbardziej./destino
|
|
 |
|
Za kilka lat powiem Ci jak wyszło. Powiem Ci o błędach. Powiem jak rozpierdoliło serce i co się działo w żołądku objętym torsjami. Powiem Ci jak cholernie warto było.
|
|
 |
|
Nie da się określić miar kochania, schematów, następstw postępowania. Unikaty, każda miłość po kolei. Nieważne jak, ani trochę, nieważne jakimi słowami. Liczą się te gesty i to osobliwe odczucie gdzieś w środku. Kochamy się, na ten swój pojebany sposób, ale kochamy się, wbrew oczekiwaniom i zasadom, słabo widząc świat poza sobą, uznając się za największy priorytet nawzajem, nie planując wspólnej przyszłości, bo nie mamy pojęcia o jutrze, ale ze świadomością, że tylko śmierć może nas rozdzielić.
|
|
|
|