 |
|
gdzieś z Pezetem w głośnikach wracają tamte obrazy. wers o wypełnianiu czasu - a mi przed oczami stają noce z upijaniem się do nieprzytomności, które było jedynym lekarstwem na rzeczywistość. papieros wypalany w niezakłóconym niczym milczeniu. 'mogłoby być dobrze...' i gorycz - dlaczego my nie mogliśmy odnaleźć na to sposobu?
|
|
 |
|
nie wiem nawet jak mam zareagować, jeśli chodzi o los tej dziewczyny. pogubiłam się, gdy sądząc, że pakuje się w konkretne bagno, uśmiechała się do mnie z triumfem w oczach, jakby podkreślając fakt, że znów go zdobyła - po stracie, która była podobno moją winą. chciała, żebym ja przeżywała katorgi, a mnie było stać wyłącznie na litość i ulgę, że jej ramiona, nie moje, oplata frajer, w tak zaawansowanym stadium tejże cechy.
|
|
 |
|
wyrosłam z dziecięcej naiwności i pochopności. zdarza mi się myśleć o konsekwencjach i patrząc w przyszłość, martwić o kontuzje czy choroby, które mogą zaprzepaścić to, co buduję. nie wierzę w ten kolorowy świat, który na moje oko, to tylko chore udawanie każdego tchnienia natury. na tym etapie jest tak, jakby ktoś odbarwił mój świat o kilka odcieni, paradoks tej całej, cudnej dorosłości tkwi tylko w tym, że wciąż wierzę w miłość.
|
|
 |
|
Wszyscy potrzebujemy kogoś , kto będzie tylko nasz .
|
|
 |
|
A może już po prostu nie potrafię inaczej? Bez Ciebie.
|
|
 |
|
Nigdy nie zapomnę blasku Twoich oczu, tego uśmiechu z którym mówiłaś mi,
że mnie kochasz, tego czułego dotyku. Nigdy nie zapomnę Ciebie, wiem to.
|
|
 |
|
mądra kobieta nigdy nie wyzna swoich uczuć, zanim nie zrobi tego mężczyzna.
|
|
 |
|
nie ważne kto zawinił, ważne kto chce to naprawić.
|
|
 |
|
to uczucie, gdy wiesz, że coś popsułeś i stracileś, bezpowrotnie..
|
|
 |
|
pomimo wszystko warto wierzyć, ze to co najpiękniejsze dopiero przed nami.
|
|
 |
|
siedziałam spoglądając na jego skupioną minę. zastanawiałam się
kiedy ten chłopak stał się całym moim światem .
|
|
 |
|
Czasem wystarczy mrugnąć by przegapić chwilę, która mogła zmienić wszystko.
|
|
|
|