 |
|
Zniknąłeś z mojego życia na kilka miesięcy i tego nie jestem w stanie Ci wybaczyć. To, że pojawiały się inne dziewczyny, którymi mnie zastąpiłeś nie bolało tak bardzo jak Twoje odejście. Wszystko było ok, a Ty szukałeś powodu do kłótni. Z kochanej dziewczyny w jednym momencie stawałam się całym złem, przez które nam nie wyszło. Nie zrobiłam nic? A co zrobiłeś Ty żebym chociaż raz poczuła się potrzebna? Widocznie jestem zbyt wymagająca, ale potrzebuję czegoś więcej niż słodkie słówka, którymi karmisz inne. Potrzebuję trochę zainteresowania moją osobą, zaufania żebyś mógł mówić mi wszystko i miłości, ale na pewno nie tej na pokazaz tylko do ludzi, a tej prawdziwej, która spawi, że mnie pokochasz./Lizzie
|
|
 |
|
jutro kindziowata, aaa < 3
|
|
 |
|
Misiu pojechał :c Lecimy kąpiu
|
|
 |
|
Kiedy wypuszczam z papierosa dym
chcę poczuć to znów,
Bo nie wiem gdzie teraz jesteś Ty,
a chciałbym chyba byś była tu.
|
|
 |
|
Ja pierdole, czemu mi to robisz, kiedy kocham Cię?
Przez Ciebie będę pić, alkohol wykończy mnie.
Po co te bajki, że bardzo też to boli Cię?
Przestań już pierdolić te głupoty, proszę Cię.
|
|
 |
|
Wiem, że to łamie mi serce,
ale, kurwa, nie chcę widzieć Ciebie więcej,
nigdy więcej.
|
|
 |
|
Żyj chwilą, wiesz, lecz nie bądź maszyną, której bicie serca wybija wciąż bilon.
|
|
 |
|
Tyle, ile wziąłem, tyle od siebie dałem. Ty mów co chcesz, ja jadę dalej, dalej.
Jeśli nie wierzę w siebie, to wierzę w swój talent.
|
|
 |
|
Bo mam ludzi, którzy dają serce na tacy jak kelner,
życie jest momentem, ej, ma być super.
|
|
 |
|
A tamta wóda to jedyny lek na melancholię.
|
|
 |
|
Bo zakładam tu tenisówki i wypierdalam stąd, co świeże powietrze, ładuję wódę w metrze, ładuję w autobusie,
o Jezusie Chrystusie, chcę uciec, bo mam tu dość, skoczę, mam tego dość co dzień.
Niem wiem co z nią, nie wiem co z nim.
|
|
 |
|
Triumf inaczej smakuje, kiedy brniesz pod prąd.
|
|
|
|