 |
|
Czuję się rozpuszczana. Nie przez rodziców, a chłopaka. Pozwala mi myśleć, że w przyszłości będzie pięknie, dom rodzina, chcę mieć sa. Pozwala mi sądzić, że ta przyszłość jest bliżej niż przypuszczam.
|
|
 |
|
Składasz się z tego czego mi brak.
|
|
 |
|
Przysięgam Ci, że jestem w stanie poświęcić dla Ciebie wszystko, co mam i obiecuję, że stanę tuż przy Twoim boku, na zawsze i zawsze, aż do dnia w którym umrę.
|
|
 |
|
To coś więcej, niż więcej .
|
|
 |
|
Uciekam przed samym sobą, lecz mój cień wciąż mnie dogania. Słyszę jej głos w oddali, który krzyczy miłością i oczy tak rozpalone, że ich blask przeszywa moje ciało na wylot. Zapadam się pod ziemię i kolejny raz wstaję bo wiem, że robię to dla Niej. Przecież wróci! Krzyczy serce, choć powoli samo przestaje w to wierzyć. "Teraz jesteś daleko, ale gdy wrócisz, Ona będzie na Ciebie czekać, uśmiechem powie Ci wszystko co czuje i będzie jak dawniej" woła serce kolejny raz tak głośno bym usłyszał. Wszystko co robię robię dla Ciebie... mówię szeptem przez łzy, chmury się rozstępują, słońce się przez nie przedziera, patrzę w telefon i widzę jej zdjęcie. Serce bije szybciej. Ona gdzieś tutaj jest. Rozglądam się, lecz widzę tylko masę obcych mi ludzi. Zwariowałem. Muszę tam wrócić, lecz co jej powiem? Przepraszam? To za mało, to tylko puste słowo, które już dawno straciło swą wartość. Nie potrafię znaleźć usprawiedliwienia, więc może nie powinienem go szukać, powinienem przy Niej tylko być./mr.l
|
|
 |
|
Nie wiesz o mnie nic, nie bierz mnie za wzór,
nie chcesz ze mną być, nie jestem ze snu
Przepraszam.
|
|
 |
|
To był kiepski rok, oby tu w kolejnym szło.
|
|
 |
|
Wątpię by mój pacierz zmył mi ten grzech.
|
|
 |
|
Sumienie mówi mi o kontakcie z ojcem.
W sumie nie mam już żalu, to postęp.
|
|
 |
|
Popadam już w depresję, nie czuję nic kompletnie.
Nie wiem czy mówię z sensem, może to tylko brednie.
|
|
 |
|
Chcę tylko Ciebie, zwróć na mnie uwagę.
|
|
|
|