 |
|
Nie potrafię wyrzucić Cię z mojego umysłu.
|
|
 |
|
Uzależniasz się od drugiego człowieka tak bardzo, że sama jego nieobecność Cie boli i wkurwiasz się na cały świat, gdy go nie ma.
|
|
 |
|
Z dnia na dzień, coraz mocniej zakochuje się w Tobie, od nowa i od nowa coraz mocniej.
|
|
 |
|
Deszcz spływa po szybie, jak łzy po policzkach.
|
|
 |
|
"Przyszedłeś do mnie o północy i zadałeś mi jedno pytanie. To pytanie zamieniło mój świat w kręcącą się karuzelę. Dziękuję Ci, że jesteś"
|
|
 |
|
"-Nie wierzę! - To uwierz, jestem szczęśliwa.!
|
|
 |
|
"Być może w ustach osoby w moim wieku zabrzmi to trochę głupio, ale chcę, żeby wszystko było jasne: należę do ludzi, którzy lubią być sami. Podkreślę to raz jeszcze: jestem osobą, która nie cierpi z powodu samotności. Godzina lub dwie codziennego samotnego biegania, podczas których z nikim nie rozmawiam, oraz kolejne cztery czy pięć godzin samotnego siedzenia za biurkiem nie są dla mnie ani trudne, ani nużące. Mam taką skłonność od najwcześniejszych lat, kiedy - mając wybór - znacznie bardziej wolałem czytać książki albo słuchać w skupieniu muzyki, niż spotykać się z innymi. Zawsze mam mnóstwo pomysłów na to, co mogę robić sam."
Haruki Murakami "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu".
|
|
 |
|
Moje nie były tak zmęczone.
Moje nigdy nie były tak pełne bólu. Nigdy nie były tak wielkie
i tak małe za razem.
Czy nadal są zwierciadłem mojej duszy? A jeśli tak, to cóż za potwór we mnie drzemie.
Nikt nie będzie go potrafił ujarzmić. Nikt go nie zrozumie.
I tak się zatacza koło.
Mój przyjacielu
|
|
 |
|
Powiedz mi, w którym momencie dorośliśmy?
Kiedy zaczęliśmy przejmować się głupotami a zostawiliśmy za sobą to
co na prawdę było istotne?
Kiedy urwały się te rozmowy, rozmyślania o świecie
problemy duszy, złamane aury, blask w oczach.
Kiedy sprzedaliśmy się, jak ladacznice, komercji
czasowi, który żąda coraz większych cen, za bieg.
Spójrz mi w oczy, uderz mnie w twarz, wykrzycz mi
kim się stałam, a to kim chciałam być.
Jak daleko są od siebie te dwie osoby?
Co je poróżniło podczas mojej krótkiej przygody?
Wytłumacz mi, jak dalej stawiać kroki
skoro już na tym etapie wiem, że pożądam w złym kierunku.
Czy moje marzenia rzeczywiście były aż tak nieistotne?
Przekraczając kolejne etapy, zastawiam części swojej duszy
oddaje je w dobre ręce, tego który je wyleczy
Czy aby iść dalej, muszę na nowo je odszukać?
Budzę się na nowo, kolejne poranki, moja twarz jest taka inna.
Nie ma na niej zmarszczek, gładka skóra. Twarz dziecka.
Tylko te oczy, widziałeś je ostatnio?
Nie wiem do kogo należą.
|
|
 |
|
Czujesz to? -Co? -Magie *.*
|
|
 |
|
łzy to też krew, tyle że płynie z duszy nie z ciała.
|
|
 |
|
tylko Ty, i jeszcze więcej Ciebie
|
|
|
|