 |
Miałam przyjaciela, ale on umarł. Tak właściwie to żyje dalej, ale jako przyjaciel umarł.
|
|
 |
Owszem, miałem przyjaciół, lecz raczej nie z rodzaju tych, u których można szukać wsparcia w razie nieszczęścia.
|
|
 |
On wygląda jak najszczęśliwsze chwile w moim życiu.
|
|
 |
skoro potrafiłeś odejść to powinieneś też potrafić zniszczyć wszystko do końca, bym nie czuła już bólu, który rozrywa moje serce.
|
|
 |
nie byłeś, nie jesteś gotowy na życie ze mną to dlaczego powróciłeś po takim czasie? dlaczego nie zostawiłeś mnie w spokoju tylko obudziłeś moje uczucia co do ciebie? nie potrafię bez Ciebie żyć, każdy dzień, każda chwila przypomina mi o Tobie, o czasie który spędziliśmy razem. Twój zapach, Twój dotyk koił wszystko, co możliwe. pomimo wad, ran nadal kocham. pamiętaj.
|
|
 |
Jak co dnia zadajesz sobie pytanie na dobranoc czyja to jest wina i czego masz za mało
|
|
 |
`Świadomość utraconych szans nigdy nie pozostawia jedynie powierzchownych obrażeń; zwykle raniła głęboko, do żywego.`
|
|
 |
tęsknię do Ciebie. na 4 kilometry, na 800 metrów, na 5 centymetrów, na grubość ubrania, na milimetry skóry. The more, the less. jak to jest, że tęsknię już jak odwozisz mnie do domu, jak ubierasz buty przed wyjściem?
|
|
 |
Jeśli ktoś traktuje Cie źle, pamiętaj że jest coś nie tak z nim, a nie z Tobą. Normalni ludzie nie niszczą innych ludzi.
|
|
 |
Nie wiem co się dzieje, ale oddalam się. Zamykam się w sobie. Znajduje spokój w swojej samotności, wyciszam się i zaczynam analizować całe moje życie. Szukam odpowiedzi dlaczego pewne rzeczy przytrafiły się akurat mnie. I nie rozumiem, to boli.
|
|
 |
I te krótkie momenty kiedy czułem, że Ty czujesz to samo.
|
|
|
|