 |
Ach, jaki to był celny strzał, tych kilka słów, tak prosto w twarz. Jak to się mogło znów stać, w pustym pokoju tkwisz sam, zupełnie sam, znów wszystko poszło nie tak./melancolie
|
|
 |
Kim bym był bez tamtych słów, bez tamtych czynów, co dały czuć wszystko tak dosadnie jak pierwszy dotyk Twoich ust, jak pierwszy buch i pierwszy zjazd i pierwsza seta walona na raz... — Cornolio
|
|
 |
Twoje słowa ranią, a Twoje milczenie zabija./slodkaastrawberry
|
|
 |
"Byli za młodzi by wiedzieć jak kochać''
|
|
 |
"Pocałunków każdego ranka i szczerych zapewnień, że jestem najpiękniejsza. Uśmiechu, kiedy będę smutna, wybaczenia, kiedy narobię głupstw, pomocy nawet wtedy, kiedy będę się za nią gniewać, kwiatka na poduszce, kiedy się obudzę. A kiedy będę tańczyć w sali pełnej pięknych kobiet, twojego wzroku mówiącego, że wyjść chcesz tylko ze mną. Dasz mi to wszystko?"
|
|
 |
"Generalnie była to dziewczyna miła, uczuciowa, choć na wskroś, na wylot chyba pierdolnięta"
|
|
 |
` Teraz wiem tylko w snach, mogę razem z Tobą trwać, ale tylko w snach ,tylko w twoich snach.Wierze że przyjdzie czas, gdy odszukam innych nas i nie pytaj jak i nie pytaj jak. `
|
|
 |
On słyszał moje wołanie. Wiedział, że jest źle, ale nie wiedział jak pomóc. Bał się. Bał się, że posunę się o krok za daleko. O krok, który mógłby wszystko zmienić. Krok, w którym już nic nie przywróciłoby tego co było. On wiedział, wiedział, że jestem silna, ale do czasu. Do czasu, w którym wszystko może puścić. Bał się, że się poddam. Bał się, że przestanę walczyć i, że po prostu zdecyduję się na coś nieodwracalnego. Bał się o mnie. O to co się ze mną dzieje, i o to co dzieję się z moim życiem. Nie wiedział jak mi pomóc. Zastanawiał się każdego dnia, jak to zrobić. Chciał tylko, żebym uśmiechała się bez powodu. Chciał żebym dostrzegała same kolorowe barwy świata, a zapomniała o tych szarych. Chciał żebym była szczęśliwa. Bo On taki był, mimo losu jaki go gonił i historii, która mu się przydarzyła.On cieszył się z tego co ma,mimo wszystko. - Co mam zrobić być Cię uszczęśliwić? Zapytał,gdy już nic nie wymyślił. -Wystarczy żebyś był./
bezznakumiloscii
|
|
 |
Więc pij za wolność i wyjście na prostą, osobno.Bo razem nam się zjebał światopogląd, podobno../Bonson
|
|
 |
Usuwając Twój numer telefonu, usuwając Cię z fejsa ze znajomych nie usunę Cię z życia od tak. Potrzeba czasu gdy o nim zapomnę. Gdy zacznę żyć na nowo a już wgl zacznę komu kol wiek ufać na nowo. Trudno jest wymazać coś co uszczęśliwiało mnie każdego dnia gdy był przy mnie. Wspomnienia zostają nawet jeśli bym ich nie chciała pamiętać. Zostało po nim tylko kartka urodzinowa o której tylko od niego pamiętam tak dobrze. Został mi tylko głos jego w głowie który tak spokojnie do mnie mówi. Został tylko uśmiech w moich oczach gdy powiedziałam coś głupiego. Jego piękny uśmiech. Jego piękne oczy gdy się na mnie patrzał wtedy gdy byłam smutna... Kocham go bezgranicznie i bezwarunkowo. Za wszystko./smeetmuffin
|
|
 |
Przytulił mnie mocno do siebie, wtedy poczułam, że coś jest nie tak. Mówi się, że jeśli się kocha wyczuje się wszystko, także tak było. Próbowałam się odsunąć od niego, gdyż przysunął mnie do siebie i mocniej przytulił. Zastanawiało mnie co było tego powodem, że aż tak się we mnie wtulił, i nie wydobywał z siebie żadnych słów. Gdy w końcu na mnie spojrzał, zobaczyłam jego łzy, łzy, które wiele znaczyły. - Ty płaczesz? Zapytałam go o co chodzi. Był cholernie smutny i nie odpowiadając nic wtulił się we mnie ponownie. Coś mnie ruszyło. Nie pytając już o nic dotarło do mnie, że go ranię, ranię go tym co robię, i tym co mówię. Dotarło do mnie, że On też potrzebuje wsparcia, którego ostatnio ode mnie go zabrakło. Dotarło do mnie, że On kocha mnie, i nie chce nikogo w zamian. Udowodnił mi to. Jego łzy są najpiękniejszym dowodem miłości jaki mógł mi dać. Kocham Go, najmocniej, jak jeszcze nikogo nigdy nie kochałam. I teraz już wiem, że On potrzebuje mnie tak, jak ja jego./bezznakumiloscii
|
|
 |
Nigdy się nie powstrzymuj. Bądź pewna czego chcesz od życia, mów co czujesz i nigdy nie obawiaj się być sobą. Nie zważaj na to co myślą inni. Żyjesz dla siebie, nie dla nich.
|
|
|
|