 |
|
Posypie rany solą z kwasem, już nie bolą.
Na sen znów odpalę spliffa, dzisiaj częściej jakoś płoną...
|
|
 |
|
Zapomniałem o tym, że się muszę starać.
Życie ma barwy, co za brednie!
Jest, kurwa szare, jak białe sznurówki w butach, w których idę przez nie...
|
|
 |
|
Zabiorę Cię tam
gdzie jak najdalej chciałbyś uciec stąd.
Gdzie jak najprędzej mógłbyś zniknąć stąd
tam gdzie chciałbyś być na zawsze już.
|
|
 |
|
Nie wiem jak to jest możliwe, w końcu minęło tyle czasu, który miał uzdrowić moją chorą duszę i popękane serce, ale ciągle połową siebie tkwię w tym, co było kiedyś. To nie są tylko wspomnienia, które nie chcą przeminąć. To jest coś więcej - takie poczucie, że to co było najpiękniejsze może jeszcze wrócić, że wystarczy tylko odpowiednie słowo, a znów będzie jak dawniej. Tamto życie było lepsze, dlatego więc tak często do niego wracam, ciągle porównuję, analizuje. Utknęłam w tym czego dawno już nie ma, a to strasznie wykańcza i w żaden sposób nie pozwala otworzyć jakiegokolwiek nowego rozdziału. Chciałabym odciąć się od tego jakąś grubą kreską, ale on ciągle jest ważną częścią mnie, a dopóki nią będzie - ja nie urodzę się od nowa. / napisana
|
|
 |
|
I niech pada deszcz, upada pada grad,
wstaje powódź, huragan, wieje wiatr znów.
Wybuch, lawina, łzy, krew i pot,
triumf inaczej smakuje kiedy brniesz pod prąd.
|
|
 |
|
tylko ja wiem, że jesteś lepszy od ideału
|
|
 |
|
Oddałabym życie za Twoje zdrowie.
|
|
 |
|
Ostatnia modlitwa i skoczył.
|
|
 |
|
Życie pędzi, nie zatrzymuje się, nie idzie wstecz,.
Możesz biec przez siebie poza horyzonty, lecz
pamiętaj zrób co miałeś zrobić zanim zaśniesz
bo każda świeca kiedyś gaśnie..
|
|
 |
|
Do zobaczenia -licz na siebie.
|
|
 |
|
Zrujnowani ,zakłamani, zakochani koniec !
|
|
|
|