 |
|
Może powinnam przestać mieć pretensje do Ciebie, a zacząć mieć do siebie. Przecież to ja od zawsze byłam tą złą. Widocznie był jakiś powód, dla którego przestałeś się do mnie odzywać. Zjebałam wiele opcji wiem to, ale Ty też nie jesteś bez winy. Może to we mnie jest problem zbyt duży byś mógł z nim sobie poradzić dlatego postanowiłeś się oddalić./Lizzie
|
|
 |
|
Najtrudniej jest przestać kochać, gdy ciągle ma się nadzieję. Gdybyś chociaż raz powiedział, że mnie nie chcesz i nienawidziasz było by łatwiej. Ale Ty cały czas wracasz i karmisz pięknymi słowkami, więc czemu mam przestać Cię kochać? Dałeś tyle powodu żeby Cię kochać, ale jeszcze więcej żeby znienawidzić, więc dlaczego jest mi tak trudno?/Lizzie
|
|
 |
|
Raz bliżej, raz dalej, za dużo przepychanek
|
|
 |
|
Z dnia na dzień schodzisz na dalszy plan, a gdy już prawie znikasz to pojawiasz się nieproszony i niszczysz wszystko od początku.
|
|
 |
|
Brakuje mi przycisku "replay", żeby było jeszcze raz tak dobrze.
|
|
 |
|
Pierwsza mysli ; o matko boska.Druga mysli; o ja idiotkaaa !
|
|
 |
|
Niszczysz mnie i troszeczkę siebie. Krecisz mnie jak chcesz, a ja udaję, że Ci wierzę. Męczysz się, ale nie potrafisz zrezygnować, bo tylko ja pozwalam Ci ciągle do siebie wracać. Żadna inna nie jest na tyle głupia żeby nabierać się na Twoje słowa. Cóź ja już chyba się uodporniłam, a Ty stałeś się przyzwyczajeniem i chyba tylko po to nadal chcę mieć Cię obok. Wiem jak bardzo w tej chwili mylę się tak myśląc, ale nic na to nie poradzę./Lizzie
|
|
 |
|
chciałabyś żeby był w twoim życiu,nie chcesz widzieć jak się rozpada i to z twojego powodu.choć ciebie potrafił rozbić na milion kawałeczków i nawet nie szepnął " przepraszam, żałuję " .
|
|
 |
|
To, że żyłam nadzieją i wspomnieniami; To, że tyle czasu płakałam, cierpiałam, tęskniłam, że czekałam to była zapłata za jego cierpienie. Tak, ja każdą łzą, każdą nieprzespaną nocą, a przede wszystkim całą swoją miłością zapłaciłam za to, że ktoś kiedyś skrzywdził i jego. To dlatego nie potrafił kochać, nie potrafił trwać przy mnie każdego dnia. To wszystko dlatego, bo jemu też ktoś złamał serce, a później trafiłam się ja - być może za szybko - i nie dał rady odbudować swojego świata z drugą osobą na plecach. Zranił mnie, chociaż ja doskonale wiem, że wcale tego nie chciał. Więc teraz płacę, ja płacę za cudze cierpienie i nie chcę dopuścić aby kiedykolwiek ktokolwiek musiał płacić za moje, rozumiesz? / napisana
|
|
 |
|
"Niektórzy ludzie zostawiają po sobie ładnie wyglądające blizny, ale w pewnym momencie pojawia się osoba, która wchodzi pod naskórek, tkankę i narządy. Czujesz ją w kościach i będziesz czuł aż do momentu, kiedy do końca zobojętniejesz i zamilkniesz."/hibitch
|
|
 |
|
To, że żyłam nadzieją i wspomnieniami; To, że tyle czasu płakałam, cierpiałam, tęskniłam, że czekałam to była zapłata za jego cierpienie. Tak, ja każdą łzą, każdą nieprzespaną nocą, a przede wszystkim całą swoją miłością zapłaciłam za to, że ktoś kiedyś skrzywdził i jego. To dlatego nie potrafił kochać, nie potrafił trwać przy mnie każdego dnia. To wszystko dlatego, bo jemu też ktoś złamał serce, a później trafiłam się ja - być może za szybko - i nie dał rady odbudować swojego świata z drugą osobą na plecach. Zranił mnie, chociaż ja doskonale wiem, że wcale tego nie chciał. Więc teraz płacę, ja płacę za cudze cierpienie i nie chcę dopuścić aby kiedykolwiek ktokolwiek musiał płacić za moje, rozumiesz? / napisana
|
|
 |
|
Czasem mam wrażenie, że to jakaś obsesja. Że ja boję się o nim zapomnieć, ponieważ odnoszę wrażenie, że wtedy umrze kolejna cząstka mnie, że zniknie poczucie, iż spotkało mnie w życiu coś wspaniałego, że kolejny raz oddale się od wspomnień. Nie wiem dlaczego to wszystko tak wygląda, przecież od dawna powinnam umieć sobie radzić z takimi sytuacjami kiedy smutek obiera nade mną kontrolę, ale jednak nadal nie potrafię. Wtedy włącza się we mnie podwójna tęsknota i nijak nie mogę zmusić siebie do niepamiętania, do niekochania. Nie wiem dlaczego to spotkało akurat mnie, dlaczego muszę być taka słaba emocjonalnie, dlaczego nie mogę po prostu odciąć się od przeszłości. To byłoby dużo prostsze niż życie w nieustającym wewnętrznym bólu. Żadna obietnica o lepszym jutrze się nie spełniła, żadne słowa o przemijającej miłości się nie sprawdziły. Ja już nie wiem co dalej powinnam robić. / napisana
|
|
|
|